Ogród Bogusława
13:23, 06 paź 2011
z tego będzie coś fajnego pewnie dopiero za kilka lat ale zawsze warto próbować pozdrawki

Hej! Bogusławie! Dziękuję za odpowiedź. Przeczytałam twoje nowe informacje w wątku. Myślę, że wprowadzę je w życie, ale na razie nie mam sosny. Bałam się, że sobie z nią nie poradzę. Ja na razie uczę się na tujach, jałowcach i bukszpanach. Mój bukszpan, ten na zdjęciu, ma na pewno więcej niż 11 lat. Nie był prowadzony na bonsai, ani przycinany, rósł sobie sam. Sadził, go jeszcze dziadek, nie wiem jakiej był wtedy wielkości, bo tam nie mieszkałam jeszcze. Ja go obcięłam zeszłego roku wiosną i poprawiałam cięcie może 3-4 razy.
Cztery lata temu ( buły dwa, jeden wykopany, został ten po lewej):
![]()
Jesień 2010:
![]()
Teraz:
![]()
Witaj Bogusławie
Takiego wątku szukałam, sama formuję tak sosenki, zaczęłam w zeszłym roku, czyli jeszcze długa droga mnie czeka.
Dowiedziałam się od Ciebie bardzo wiele przydatnych informacji, na pewno wykorzystam je w praktyce.
Powiedz proszę , czy dobrze zrozumiałam, ze jeśli wyłamię cały pęd na końcu gałązki, ale nie oberwę igieł to pojawią się nowe mocno zagęszczone przyrosty ? Ja do tej pory tylko uszczykiwałam młode pędy na różnych wysokościach, lub wycinałam zupełnie niepotrzebne gałęzie, żeby pokrój był bardziej widoczny, z jednym okazem poszalałam bardziej i od razu do ziemi wsadziłam mocno wygięty, sporo gałęzi poszło, a resztę dogięłam
To ten okaz, sosna thunberga,
nie wszystkie gałązki są wycięte cały czas się zastanawiam których jeszcze się pozbyć, wyciąć łatwo, gorzej jak nie te co trzeba, dlatego jeszcze czekam.
Powiem szczerze że ta sosna ma bardzo grube niskie świeczki ale za to długie igły i nie za bardzo jest jak skrócić ten jej przyrost nie kalecząc igieł, co radzisz jak to dobrze zrobić? To jest zdjęcie, z zeszłej jesieni nie mam obecnego sama nie wiem dlaczego![]()
Droga Kasiu wejdź na 4 stronę mojego wątku i tam na zdjęciach pokazałem niespodziewany nawet dla mnie efekt obcięcia gałęzi, i co po tym nastąpiło widać doskonale po co pozostawiamy igły. Natomiast uszczykiwanie środka lub bocznych przyrostów, ma na celu odpowiednie formowanie, jeśli chcesz dłuższe gałązki to wyłamujesz wszystkie boczne pozostawiając środkowy pęd, jeśli uznasz że są długie wyłamujesz środek pozostawiając boczne, lub wyłamujesz wszystkie i czekasz na zagęszczenie, zabieg ten jeśli jest wykonany wiosną, to jesienią doskonale widać przyrosty, potem obierasz sobie kształt całej formy prosty czy gięty i czekasz latami podcinając skracając, do osiągnięcia pożądanego efektu. co do twojej sosny pozwól jej jeszcze trochę urosnąć do góry ale nie pozwól jej rosnąć na boki, przycinaj wszystkie pędy aby się zagęszczała z wyjątkiem czubka. pozdrawki.

Zdecydowanie wolę te widoki,ciężka droga była przed Tobą.![]()

