Gieniu, nasz taras ma 3 m szerokości ( ze schodami) i 5 m długości. Jak się chce mieć dużo roślin i jeszcze fotele i stół to za mało. W projekcie domu był taras w tym miejscu, jest duże okno, ale miał być murowany, z klinkierową podłogą, bez barierek. Ja chciałam pnącza, więc barierki były konieczne. W projekcie był jeszcze drugi taras - 6 m x 4 m i zrobiliśmy go tak jak w projekcie, z klinkierowym murkiem i podłogą, ale zabudowany został ogrodem zimowym, korzystamy z niego zdecydowanie częściej, bo przez cały rok z wyjątkiem upalnych dni. Mój dom jest taki sam jak w jednej z realizacji Danusiowej firmy, powołałam ją przy pierwszym wpisie, ale budynki różnią się detalami i ogrodem oczywiście. Doim jest parterowy, w typie bungalowu. Taras ze zdjęć wychodzi na stronę wschodnio - południową i cień robi się latem ok. 16, a rano wita nas słońce.
Basiu, z początku też nie mieliśmy tej pleksi, ale jak pada deszcz nie można było na nim siedzieć, że o spaniu nie wspomnę, trzeba było uciekać ze wszystkimi betami. Winogrona swoimi pędami dobrze zasłaniają ten niepiękny dach, który jest przezroczysty, ale widać jeszcze łączenia płyt, mnie to przeszkadza, myślę że za dwa lata będzie po problemie. Z ażurowym dachem, tylko z pnączami będzie moja ogrodowa altana, czeka na obsadzenie.
A ponieważ dzisiaj dobra pogoda na zdjęcia, zrobiłam parę:
Od frontu, te dziury w trawniku to krety i nornice, trawnik wczoraj koszony to widać. No i nawieźć go trzeba ostatni raz tego lata::
Za sadem, jeszcze nie pokazywałam chyba:
A tu cis z żółtymi końcówkami, będzie dużą kulą kiedyś:
Aleja róż - druga część w budowie, róże nie dorosły jeszcze do pozostałych, ale ciągle kwitną:
Dynia wlazła na dziką różę:
Kosz kwiatowy na ganku w drugim domu: