Co do do drzewa:
będzie tulipanowiec albo platan (mamy już w dalszej części ogrodu i jedno, i drugie) dobrze się zaadaptowały. Jeden ma ciekawą korę a drugi przepięknie przebarwia się jesienią.
Jarząbów (min. szwedzkich) mamy dużo. Lip też. Formy okrągłe i płaczące odpadają (bo M. nie za bardzo lubi stylizacje - jak on to nazywa - w naturze).
Dziękuję za inspiracje.
Pokażę naszą czereśnię:
Kompozycja jesienna tym razem wygląda tak:
I coś na co patrzę od lat ale dopiero teraz dojrzałam:
To są kostki prostokątne, bo na kwadratowe nie miałam miejsca
Dziękuję Danusiu serdecznie
Rozumiem, że w przypadku tego zdjęcia bukszpany były wsadzane w korzenie wiśni?
Czy taką bryłę korzeniową trzeba wcześniej przygotować, tzn, czy zrobić otwory w korzeniach drzewa przed jego posadzeniem czy potem?
Nie chciałabym za bardzo "nieudacznie" uszkodzić drzewa.
Dzięki bardzo Aniu, zgadza się - to musi być Acropolis , poszukałam w necie, opis sie zgadza, bo na zdjęciach troszkę się różnią - moja jest ładniejsza
No nie wiem, jak nasz Jan z Czarnolasu ale u nas nikt pod lipą nie siedzi, choć ławeczka jest. Czasami się przystanie i posłucha brzęczenia pszczół. Szpadel i motyczka (zwana haczką) - takie pojęcie trzeba koniecznie wprowadzić do poezji. Jestem za!
A to jeszcze świeże ujęcia.
Pomidory własne (niepryskane), sama nie mogę uwierzyć:
Niektóre posadziłam od niechcenia (za dużo wysiałam) i zapomniałam o nich, co widać po ilości liści i pędów:
I ogólnie zbiory na obiad:
Witaj Grzesiu w moim ogrodzie. Słoneczniczek podobno wysoki.
Plan postępowania z gardenią dla Grzesia:
Kupioną małą gardenię w doniczce przesadzam co drugi rok do większej donicy do ziemi zwykłej, np. do roślin doniczkowych czy balkonowych, dorzucam też garść obornika na dno doniczki, zasilam od kwietnia do września mniej więcej do 2 tygodnie Pokonem z żelazem, Florowitem a nawet w tym roku ekologicznymi "emami".
Po kwitnieniu, bo u mnie kwitnie kilka razy w roku, a na pewno na wiosnę, trzeba przyciąć gałązki na których były kwiaty, wtedy ładnie się rozkrzewia.
Stale stoi w pełnym słońcu, w dodatku przez cały rok w szklarence, gdzie latem jest bardzo gorąco, w związku z czym potrzebuje mnóstwo wody. Zimą temperatura w szklarence wynosi od 12 ( w nocy) do 20-tu kilku stopni, powyżej zera oczywiście. Może sekret tkwi w chłodnym miejscu w zimie?
Parę razy łapała przędziorki, udawało się ich pozbyć.
Jeszcze takie zdjęcie mam:
Odgrzebałam stare zdjęcia, gdzie tę moją gardenię widać, ale niekwitnącą. To ten krzaczek na dole. Zdjęcia są z zimy 2006 r, trochę miała łyse gałęzie, ale ona już spora była, co znaczy że mam ją chyba już co najmniej od 2003-2004 roku. Szczerze mówiąc, dawno ich nie oglądałam
Jolu dziękuję bardzo - częstujmy się wszyscy. Pychota i wygląda tak smacznie. Znam ten ból oczekiwania na fotki weselne . Byliśmy teraz na weselu i nie szło zrobić zdjęcia Młodej Parze bo ciągle w tle byli fotografowie (obsługujący wesele).
Też Wam pokażę chlebek którym witali Rodzice Parę Młodą.
To zdjęcie specjalnie na życzenie Zbyszka, ale myślę, że i Wy się poczęstujecie
Noc krótka, bo do późna oglądaliśmy w gronie rodzinnym zdjęcia ślubno-weselne sprzed ponad dwóch tygodni - fotograf wziął nas na przetrzymanie i dopiero dostarczył efekt swojej pracy
Mam nadzieję na prace działkowe dzisiaj, ale czy pogoda na to pozwoli?
Może się także okazać, że hortensja ogrodowa wymarznie - i mi tak się stało. Jednak ciągle nawoziłem, podlewałem i się opłacało - rozkwitła we wrześniu
Mi rozkwitły dwie - druga ma o wiele więcej kwiatów - zdjęcia nie mam