Ogród w budowie - nieustającej
22:48, 10 wrz 2011
Jasne, że kojarzę, ale fakt, Ela ma bliżej.
Z tą bajką nie przesadzajcie, ja nie pokazuję po prostu brzydkich miejsc
, a zapewniam ze są i takie już pisałam że mam prawie pół hektara tego ogrodu.
Ponieważ dzisiaj mam szaleńczy wieczór wklejania zdjęć z moich ogorodowych podróży - zapraszam dzisiaj do ogrodów włoskich, a właściwie do Piemontu - nie mogę się powstrzymać żeby nie wkleić tu na tym moim wątku czegoś cudownego znad jeziora Orta, miasteczko nazywa się Orta San Giulio i zobaczcie jak oni tam uprawiają kwiaty:
W hamaku
Na rowerze na daszku
Powiem wam w tajemnicy, że wybieramy się z moim mężem w poniedziałek na trzy dni na kolejną ogrodową wycieczkę - za granicę i nie za granicę jednocześnie. Kto zgadnie gdzie jadę?
Z tą bajką nie przesadzajcie, ja nie pokazuję po prostu brzydkich miejsc
Ponieważ dzisiaj mam szaleńczy wieczór wklejania zdjęć z moich ogorodowych podróży - zapraszam dzisiaj do ogrodów włoskich, a właściwie do Piemontu - nie mogę się powstrzymać żeby nie wkleić tu na tym moim wątku czegoś cudownego znad jeziora Orta, miasteczko nazywa się Orta San Giulio i zobaczcie jak oni tam uprawiają kwiaty:
W hamaku
Na rowerze na daszku
Powiem wam w tajemnicy, że wybieramy się z moim mężem w poniedziałek na trzy dni na kolejną ogrodową wycieczkę - za granicę i nie za granicę jednocześnie. Kto zgadnie gdzie jadę?















