Złe DOBREGO początki czyli marzeń kilka o ogrodzie
13:25, 04 wrz 2011
Wielokrotnie zmieniały się moje wizje, które dostosowywałam do panujących warunków.
Dziś trochę żałuję, że od początku nie wykarczowałam całego terenu, wciąż próbując ratować co się da.
To żal było jabłonki bo miała smaczne jabłka a Pati- córcia lubi jabłuszka.
A to znów szkoda wykopywać bo to jakieś ciekawe roślinki....
Później i tak większość znikała bo burzyła pomysł i plan.
Tylko długo to trwało- ale nie o czas przecież chodzi w naszych przygodach ogrodowych.
Pomalutku wyłaniał się taki obrazek:
Dziś trochę żałuję, że od początku nie wykarczowałam całego terenu, wciąż próbując ratować co się da.
To żal było jabłonki bo miała smaczne jabłka a Pati- córcia lubi jabłuszka.
A to znów szkoda wykopywać bo to jakieś ciekawe roślinki....
Później i tak większość znikała bo burzyła pomysł i plan.
Tylko długo to trwało- ale nie o czas przecież chodzi w naszych przygodach ogrodowych.
Pomalutku wyłaniał się taki obrazek:

wisko.pl/uploads/p/5/53660/original.jpg[/img]











