Dzięki Dziewczynki za odwiedziny
Karolina, co za pytanie, zaglądaj, im częściej tym lepiej Ja zaraz wdepnę do Ciebie
Tę konstrukcję wypatrzyłam na allegro już w marcu, kupiliśmy i czeka swojego losu, w międzyczasie ślubny ją trochę podrasował (czyt. szalał frezarką i obrabiał na bardziej półokrągło wszystkie belki po skrajach), pomalował i już nawet ruszyliśmy z montażem 2 dni temu, ale śruby okazały sie do d... i trzeba było nowe kupić.
Dzięki temu, że zaplanowaliśmy tę konstrukcję przed robieniem elewacji i pracami brukarskimi, to pod tynkiem do muru przykręcone są belki a placyk był robiony dokładnie pod wymiar i od razu kotwy zostały zabetonowane pod kostką.
W tym miejscu będziemy mnóstwo czasu spędzać, bo to ma być nasza jadalnia przy letniej kuchni, dlatego będę żebrać o Waszą pomoc w zaaranżowaniu zieleni, żeby stworzyć tam wyjątkową atmosferę.
Do kuchni mamy już nawet piec na drewno, ma być jak na wsi
Zbieram sobie różne "klimatyczne" naczynia, żeby potem z talerzami między domem i letnią kuchnią nie biegać. Z wakacyjnego wyjazdu do mojej Mamy wróciłam ze sporym łupem talerzy, talerzyków, kubeczków, żadna porcelana, tylko siermiężne gliniaki ze szrotów
No i muszę wymienić obrzeże i cały czas chodzą za mną Cunningham White, gdyby tak podsadzić nimi thuje w linii prostej z trzmielinami, a miniatury iglaków w inne miejsce lub w pierwszej linii. Tylko nie wiem czy im orzech nie będzie szkodził.
Czy to oznaki jesieni, czy jakiejś choroby? Tak wyglądają moje trzy derenie posadzone na rabacie. Reszta w innej części ogrodu jest ładna. Nic się z nimi nie dzieje.
Z tą jesienią to żartowałam, ale derenie wyglądają kiepsko.
Kasiu jak na moje oko to po tych deszczach mogło je trochę słońce przypalić oberwij brzydkie liście i będzie ok, a jak pomidory coś dojrzało czy wyrzuciłaś?? U mnie czerwone został jeden krzak żółte jakieś mocniejsze widzę zebrinus fajne centki dostał szkoda, że one u nas tak sporadycznie się kłoszą bo takie ładne kwiatostany mają
Dzięki Przemku. Oberwę więc liście i zobaczymy. Oby to tylko przypalenie przez słońce.
Pomidorki oberwałam wcześniej zielone i dojrzewały w ciemnym miejscu. Dzięki temu wiem jaki mają smak. W tej chwili wszystkie wyrwane leżą na stercie do spalenia. Zaraza żadnego nie oszczędziła. No cóż może w przyszłym roku będzie ładniejsze lato.
"ładne kwiatki" powiedział tydzień temu mój M.na widok siniaka, który zrobił mi MÓJ WŁASNY rower!
Dzisiaj odbieram rower z serwisu ( chciałam sprawdzić czy on jest zdrowy na umyśle, żeby swoją panią tak atakować), więc może wieczorkiem pokażę prawdziwe kwiatki z działeczki
Po powrocie z wyjazdu pod hasłem: "przyjemne z pożytecznym" w lodówce tylko światło, więc moje śniadanko wyglądało tak
uwielbiam stary chleb odgrzewany na patelni na kropli oliwy
Wieczorem postaram się odezwać bardziej ogrodowiskowo
p.s.
Przyjemne z pożytecznym to hasło które idealnie pasuje do sytuacji w jakiej byłam kilka dni. Córka poprosiła mnie o pomoc w opiece nad dwoma wspaniałymi czterolatkami w czasie wyjazdu nam morze
Oczywiście pomagałam i wypoczywałam Od dziś ja w domu a na pozostałe trzy dni przyjeżdża zięć - życzę im równie wspaniałej pogody jak była w tym tygodniu
Czy to oznaki jesieni, czy jakiejś choroby? Tak wyglądają moje trzy derenie posadzone na rabacie. Reszta w innej części ogrodu jest ładna. Nic się z nimi nie dzieje.
Z tą jesienią to żartowałam, ale derenie wyglądają kiepsko.
Kasiu jak na moje oko to po tych deszczach mogło je trochę słońce przypalić oberwij brzydkie liście i będzie ok, a jak pomidory coś dojrzało czy wyrzuciłaś?? U mnie czerwone został jeden krzak żółte jakieś mocniejsze widzę zebrinus fajne centki dostał szkoda, że one u nas tak sporadycznie się kłoszą bo takie ładne kwiatostany mają
Witam, ja też mam lustro w ogrodzie, zwykłe, jak Danusia (łazienkowe).
Klejone na klej jakim się klei lustra i z doświadczenia zawodowego wiem, że z lustrem może się coś dziać, nawet w domowych warunkach! ale moim zdaniem w ogrodzie to doda uroku - jak trzeba będzie wymienić trudno
u mnie, póki co odbija brzydki widok, ale niebawem będzie tam woda, ciurkadło, taras, ławeczka...
Ja też witam z kawką w ręce, bez niej ani rusz. Wczoraj wieczorem podlewałam ogródek, a teraz już nie ma śladu.Wieczorem wyszły takie chmury ale nic nie kapnęło. Dzisiaj już leje się żar z nieba, teraz w słońcu 36C.