Jak, to niektóre pomysły chadzają tymi samymi drogami.
Krysia - kryniafu zastosowała krzesełko jako podporę hortensji, a ja identycznym potrzymuję pienny agrest.
Tak skutecznie zaklinowałam nim koronę, że teraz nie potrafię wyjąć krzesła.
Ja już posadziłam białe tulipany, w tym strzępiaste, a dzisiaj kupiłam dla odmiany ciemne Quneen of Nighte. Zastanawiam się gdzie je posadzić. Czy pod hostami, a może pomiędzy jałowcem płożącym?
Moim zdaniem najpiękniejsza wyspa na jeziorze Maggiore. Boromeusze budowali tutaj przez pokolenia pałac i ogród botaniczny. Pałac jest o wiele skromniejszy niż na Isola Bella, ale ogród ma bardziej angielski charakter. Klimat na wyspie jest łagodny, więc są tu cytrusy i bananowce, są tu też italic textliczące ponad 150 lat kamelie i największy w Europie cyprys kaszmirski, liczący 200 lat, był powiązany linami, bo po wichurze kóra miała miejsce zimą mocno ucierpiał.
Zapraszam do oglądania:
Heloł heloł
dzisiaj prawie cały dzień pracowałem w ogrodzie. Na początek ciąłem wierzchołki tujom, które wyrosły na 5 metrów. Potem wziąłem się za koszenie, poobrywałem przekwitłe kwiatostany, a potem pojechałem do Bielska - pusto nie wróciłem
Kupiłem kompozycję z 50 cebul - są tam tulipany, chionodoxy, narcyzy, czosnki i krokusy
I ja byłam na Isola Bella, w maju 2010 roku, zwiedzając Piemont i Ligurię.
To była w XVII wieku mała ( ok. 320x80 m) skalista wysepka, kiedy hrabia Karol Boromeusz postanowił zbudować tu pałac i założyć ogród dla swojej żony, względnie kochanki, tu źródła się różnią
W pałacu zwiedza się tylko pierwsze piętro, reszta jest prywatna i nadal należy do rodziny Boromeuszy. Tak więc ogród powstał na skalistej wyspie, na którą zwieziono ogromne ilości ziemi. Podczas mojego pobytu w maju, oczywiście nie kwitły hortensje, ale i tak było wspaniale, choć trochę kiczowato, moim zdaniem piękniejszy jest ogród na drugiej wyspie na jeziorze Maggiore- Isola Madre, ale o niej w osobnym wątku.
Ponieważ piękne zdjęcia pałacu i przyległości wstawił autor wątku, ja pokażę raczej rośliny, oczywiście w połowie maja we Włoszech róże są już w pełni rozkwitu:
Narobiłam mnóstwo zdjęć roślin z nazwami, na pewno przydadzą się do następnych artykułów i zobaczyłam, że mają sporo ładnych odmian cebulkowych. Powinnam najpierw posadzić wszystko, co mam posuszone z wiosennego kwitnienia doniczkowego, ale już czuję, że zakupię jakieś tulipanki lilokształtne.
Pochwalcie się co kupujecie teraz, żeby kwitło na wiosnę