No i w koncu będę mogła wiosną rabatę dokonczyć
Drzewo w ziemi. w miarę na środku rabaty, ale nie na środku ściany.
Podoba mi się!
na tej rabacie mam:
- w plecach hortensje limelight, na długość ściany.
- hakone
- 2 kule cisowe na patyku/lizaki w miarę symetrycznie.
- 6 kuli cisowych
- 4 róże
- turzyce, szalwie.
Wszechświat jest po mojej stronie
Najpierw syn z wizytą u sąsiada, żeby pomoć klona zapakować.
Później znikąd spacerowicze na prywatnym podjeździe.
A dziś przyszli budowlancy konczyć prace. Bez zapowiedzi i po przerwie od połowy grudnia.
Klon musi się przyjąć i czarować potem!
To dla fanów ogrodów leśnych
Moj mąż widział tu tarzającego się psa
Dużo zaschniętych paproci jakiejś odmiany, trochę dziwne bo wilgotno i wiosenne temperatury, ale widać mają jakiś swój cykl życia tutaj
Wrzośćce drzewiaste od krzewinek po 3-4 metrowe egzemplarze. Luty - kwiecień kwitną na biało. Jest strefą przejściową między lasem laurowym a górami, coś jak u nas kosodrzewina.
Kuala Lumpur chyba prowadzi w moim prywatnym rankingu najbrudniejszych miast w jakich byłam łeb w łeb z Rangunem stilica Birmy. Ale nie można powiedzieć że nie ma ładnych i ciekawych miejsc…
Kuala Lumpur. Malezję lubię ale stolica jest głośna i brudna. Dziś widziałam trzy szczury w biały dzień. I są tłumy ludzi bo jest za chwilę chiński nowy rok i przyjeżdżają tu Chińczycy ludzie z Tajwanu i Singapuru bo jest taniej niż tam… i bezdomnych sporo tu niestety
Jeszcze bardziej na zachód jest np USA i Brazylia ale zwłaszcza to pierwsze jest drogie jak 150. I jakoś wcale nie mam ochoty tam jechać. W Meksyku byliśmy gringo i na nas patrzyli jak na chodzące bankomaty… i na poboczy stali policjanci z karabinami wszędzie. I w Azji czułam się zawsze bezpiecznie a tam ani trochę. Zwłaszcza z nastoletnią córką jako opiekun i organizator wszystkiego… są kraje do których nie pojadę bo ja jestem już wystarczająco stara ale ona nie…
350 złotych w przeliczeniu za trzy noce w mieszkaniu z widokiem na Petronas towers w Kuala Lumpur stolicy Malezji. W warszawie z widokiem na cokolwiek byłoby to 1350…
A na dachu jest basen infinity z widokiem… jutro przetestujemy
Jolu, wybieram z archiwum przebiśniegi na razie. Bo ciemierniki pewnie jeszcze zalegają pod śniegiem. Na ranniki, zawsze czekam na pierwszy wypad do ogrodu. Na razie się nie zanosi. Jeszcze nie w tym tygodniu. A potem krokusy, ale tez będzie archiwalnie.
Po jesienne bałagany trudno pokazywać, wybaczcie odtwarzanie z zasobów.
Alicjo, cieszę sie, że spodobał Ci się mój pomysł i może okaże się pomocny. Dziękuję za pochwałę sweterka. Sama jestem zaskoczona, że Cardinal tak świetnie radzi sobie w tych spartańskich warunkach.
22. Garden of Roses.
O, potrafi zachwycić. To mój drugi egzemplarz tej róży. Pierwszy przesadziłam i niestety zniszczył się. Ten drugi słabo zawitał u mnie w tamtym roku i razcej budował krzak. Pąków kwiatowych miał niewiele, a podczas deszczu niestety podgniwały. Chyba przesadzę ja do donicy.
potrafi być taka piękna.
23. Sourire du Havre
Z roku na rok coraz piękniejsza i pomimo deszczowego lata ładnie i obficie kwitła. To róża rabatowa o kwiatach w ciepłym, dla mnie brzoskwiniowym kolorze. Dla innych, to może być pomarańcz. Nie chorowała, dobrze rokuje.
24. Grossherzogin Luise
Mnie ta róża nie zachwyca. To róża wielkokwiatowa i faktycznie kwiaty są dość duże, ale jest ich bardzo mało, dodatkowo jak dla mnie kolor jest nieciekawy, mało wyrazisty. Ja lubię pastelowe kolory, ale ten nie przypadł mi do gustu.
25. Grafin Diana
Nie potrafię obiektywnie wypowiedzieć się na temat tej róży. Dostałam bardzo marną sadzonkę i tak się z nią męczę. nie wiem, czy uda mi się ją uratować.