Że Augusta chorowita to kiepska wiadomośc. Bo końcem lata kupiłam 2szt i mam plan na trzecią.
Chciałam je posadzić obok Aquarelle. Najwyżej będę pryskać bo ta Aquarelle też łapie plamistość ale jej zapach to rekompensuje.
Jolu, ciekawa jestem, która kolejna róża zagości w Twoim ogrodzie.
19. Dinky
To młodziutka róża z grupy mieszańcu piżmowych. lubię tą grupę róż, bo chętnie i długo kwitną , nie chorują. Chyba najmniej problematyczna grupa róż. Miniony sezon był jej pierwszym. Nie zbudowała zbyt dużego krzaka, ale pokazała piękno swoich kwiatów, które są zbudowane z mniejszych różyczek i zebrane w grona. Podoba mi się jej różowo-malinowy kolor. Dostała już wspornik. To moje drugie podejście do tej róży. Pierwszą zdusiły inne rośliny. Ta od razu dostała wspornik i ma swoją własną przestrzeń.
20. Ballerina
Gdybym miała zostawić sobie tylko jedną różę, to byłaby to właśnie ona. Dla mnie ta róża jest rewelacyjna, zaczyna kwitnąć wcześnie i kwitnie bez przerwy cały sezon. Duże kwiatostany zbudowane z małych, pojedynczych różyczek. Kolor różowy, który w słońcu szybko blaknie.Czasami pod koniec sezony łapie trochę plamistości. Z wiekiem krzew się poszerza. Pędy ma sztywne, nie wymają podpór.
21. Apple Blossom.
To młodziutka róża, dopiero co posadzona. Zbudowała niewielki krzak i ubogo kwitła. Porównywałam jej kwiaty do kwiatów Balleriny i nie widziałam większej różnicy. Zobaczymy jak będzie w tym roku. Ona ma mieć pokrój róży pnącej, Ballerina jest raczej różą krzaczastą.
Alicjo, cieszę sie, że spodobał Ci się mój pomysł i może okaże się pomocny. Dziękuję za pochwałę sweterka. Sama jestem zaskoczona, że Cardinal tak świetnie radzi sobie w tych spartańskich warunkach.
22. Garden of Roses.
O, potrafi zachwycić. To mój drugi egzemplarz tej róży. Pierwszy przesadziłam i niestety zniszczył się. Ten drugi słabo zawitał u mnie w tamtym roku i razcej budował krzak. Pąków kwiatowych miał niewiele, a podczas deszczu niestety podgniwały. Chyba przesadzę ja do donicy.
potrafi być taka piękna.
23. Sourire du Havre
Z roku na rok coraz piękniejsza i pomimo deszczowego lata ładnie i obficie kwitła. To róża rabatowa o kwiatach w ciepłym, dla mnie brzoskwiniowym kolorze. Dla innych, to może być pomarańcz. Nie chorowała, dobrze rokuje.
24. Grossherzogin Luise
Mnie ta róża nie zachwyca. To róża wielkokwiatowa i faktycznie kwiaty są dość duże, ale jest ich bardzo mało, dodatkowo jak dla mnie kolor jest nieciekawy, mało wyrazisty. Ja lubię pastelowe kolory, ale ten nie przypadł mi do gustu.
25. Grafin Diana
Nie potrafię obiektywnie wypowiedzieć się na temat tej róży. Dostałam bardzo marną sadzonkę i tak się z nią męczę. nie wiem, czy uda mi się ją uratować.
Na zdjęciu kwiat Grossherzogin Luise prezentuje się bardzo ładnie, ale słabe kwitnienie ją dla mnie dyskwalifikuje.
Po obecnej zimie moje różane potrzeby mogą być spore. Niczego nie okrywałam ani nie kopczykowałam. Co przetrwa to przetrwa, zwłaszcza z tych rosnących w donicach. Gdyby padła Burgundy Ice to na pewno bym poszukała nowej. Podoba mi się też Lavender Ice. Miałam, ale padła krótko po posadzeniu do gruntu. Pędy zaczęły robić się czarne od nasady, po wykopaniu wcale nie było korzeni.