Od killku dni pada niemal codziennie. Czyli od podlewania wolne. W międzyczasie wspólne z sąsiadami z góry podwórko i wjazd dstały nową nawierzchnię. Czeka na posianie trawy.
Przy okazji dostałam trochę materiałów z odzysku. Zastanawiam się jak je wykorzystać.
A to zadbany ogródek warzywny naszych sąsiadów emerytów.
Sebastian ode mnie to ok 380 km, to tak prawie jak do Warszawy od Ciebie. Czyli rzut beretem
Kasiu zazdroszczę , że możesz odwiedzać Wiedeń tak często, bo ja jestem pod wrażeniem. Aniu na sernik, ale moja uwaga skupiona była prawie wyłącznie na bukszpanie
Michale gratulacje, niech zdrowo rośnie maleństwo, niech anioły ją strzegą, a Wam przynosi same radości) Witaj Magdalenko na Ogrodowisku) a różyczka dla mamy)
Jestem juz jestem.
Widze, ze namieszalam.
Furtka jest naprzeciwko wejscia w linii prostej.Te plyty tymczasowo sa tak pod skosem ulozone.Kostka ma byc normalnie.Jutro po pracy zrobie lepsze zdjecie.
Fajny pomysl z tymi drzewkami na scianie garazu.
Dołączam do grona zachwyconych Twoimi rabatami, cudne. A najlepsze, że tyle ich masz. W realu musi to wyglądać fantastycznie. Masz jakieś zdjęcia zrobione z góry, np. balkonu? No i podziwiam pracowitość i zapał.
Już mam , zrobiłam świeżusie dzisiaj rano
Te roślinki również znajdą inne miejsca
Jak widać wszystkie rabaty łącznie ze skalniakiem zostały ogołocone z palisady drewnianej
Skalniak również pozbędzie się kamieni , postaram się zrobić murek. Jak nie wyjdzie zawezmę fachowca ale chcę sama spróbować. Okropnie mnie korci . Pożyjemy , zobaczymy czy wyjdzie.