Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

W Gąszczu u Tess 23:18, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Dzisiejszy przedogródek.
Nieopielony jeszcze. Nie zdążyłam. Jakaś ślamazarna się zrobiłam.







W Gąszczu u Tess 23:13, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
monteverde napisał(a)

1:15 najlepiej

Aniu, podałam wyżej. Mocniejsze chyba.
A dlaczego najlepiej 1:15?
W Gąszczu u Tess 23:12, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Marzena2007 napisał(a)
Twoj kopytnik , mimo że podjęłam próbę pukatrupienia (zapomniałam go posadzić i stał w słońcu...) przeżył i ma sie dobrze
Macham Tesiulku


Jakie proporcje dla gnojówki z wrotyczy zastosujesz?


Już dawno chciałam Cię zapytać o kopytnik, bo nic o nim nie pisałaś u siebie. Ale pomyślałam, że może Ci nie pasuje nigdzie i komuś oddałaś.
A tu prawie ukatrupiony...

Proporcje zbliżone do tych podanych przez Waldka w wątku o opuchlakach. gnojówka z 20 litrów zalewy do 100 l wody.
W Gąszczu u Tess 23:04, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Urszulla napisał(a)


Zaglądam Lubię takie samoróbki...też mam mikrusy własnej produkcji w dużych ilościach. I przyznaję że nauczyłam się tak robić sadzonki z łodyżki żeby się ukorzeniały szybko, co uważam za życiowy sukces miastowego ogrodnika

Moje ze ścinków zeszłorocznych Dumna z nich jestem, choć maciupcie są.
Syn mi dwa skosił, jak kosił.
Dla odmiany czas na zmiany... 23:02, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Zielona napisał(a)
Podobno można go bezpiecznie stosować pod roślinami. U nas niewiele było posadzone, więc łatwiej było zastosować środek, ale... warto.


Potwierdzam, można pod roślinami. Stosowałam w ub. roku na opuchlaki, roślinki przeżyły.
Ogród Joanny i Andrzeja od podstaw 22:26, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
OK, bo już zaczęłam żałować, że wszystkie wyciepałam
Dla odmiany czas na zmiany... 22:25, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
O matko, ile larw chrząszcza majowego!
I co z nimi zrobisz?

Zaniepokoiła mnie ta inna mała w bergenii. To nie była krewetka, czyli larwa opuchlaka?
Ogród Joanny i Andrzeja od podstaw 22:24, 23 sie 2014


Dołączył: 12 lut 2013
Posty: 12508
Do góry
Tess napisał(a)


Ale jak to? Te brzydkie zostawić na zimę? Po zimie zrobią się ładne?
Nie kumam...

Nie Tessiu, nie zostawiaj bo nie zrobią się ładniejsze. One po prostu są mniej urodziwe i nic tego nie zmieni. Ja je wszystkie wyrwę i nie dopuszczę do rozsiania.
Napisałam Mirce że ta odmiana dobrze zimuje.
Ogród Joanny i Andrzeja od podstaw 22:20, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
JoannA napisał(a)
Mirko,
taką samą mam u siebie. Wielgachne krzaczory z niej wyrosły. I ta werbena zimuje, u mnie przetrwały wszystkie.


Ale jak to? Te brzydkie zostawić na zimę? Po zimie zrobią się ładne?
Nie kumam...
Ogrodnik Mimo Woli cd 22:11, 23 sie 2014


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Ka1sia - lato może upalne lub mokre na zmianę, ale zima była łaskawa.. i mogłyby się trochę odwdzięczyć ... naturze oczywiście

Kindzia - to, że mam kilka róż.. o niczym nie świadczy... nie czuję się znawcą nawet w małym procencie.. a menu dla dzieci... trzeba powoli przyzwyczajać do czegoś innego... tak mama nas wychowała, tak mi radziła... i żadne z nas problemów nigdy nie miało.... ani z gryzieniem, ani ze smakami.. a teraz śwat stanął na głowie... w trosce o małego człowieka.. czasami to zakrawa na paranoję... chowamy dzieci jak w inkubatorze.. a potem sie dziwimy temu i owemu... ale to nie to forum...

Pszczółka -zamówiłam tylko dwie róże pomarańczowe... do cycków... i tyle. Lista zamknięta... ani jednej więcej. Znów byłam u Pszczółek... grzeczne były Fytofloroza bierze sie z tego co i inne choroby grzybowe na roślinach.. zaraz ziemniaka ..to też fytofloroza.. mam nadzieję, że to jednak nie ten grzyb.. bo ten jest paskudny. Żurawki lubią chorować też na ryoktoniozę... też choroba grzybowa, ale chyba lepsza od fyto Na wszelki wypadek odkażenie podłoża było.....

Tess - czy fyto czy ryzo... coś je gnębi.... ale ulewne opady deszczu i wysokie temperatury to raj dla chorób grzybowych... a ja nie pryskałam ogrodu, wiec mam co mam.... ekologicznie dopadło mi to i owo.... a na ekologiczne opryski czasu brak.. trudno... było bez... będzie bez...

Tusiala - towarzystwo dla jałowców u sąsiadki jest fajne.. a jakie ma wypasione trawy.... bajka

Agania - nic mi nie chodzi po głowie.. u mnie koniec rewolucji... co najwyżej drobne kosmetyki... Róże lubią glinę, a jeżówki już mniej... wiec wiadomo co sie bardziej cieszy z gliny
Dwa światy 21:52, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Haniu, ogród nieustannie zachwyca

Kiedyś zobaczyłam u Ciebie bukszpany samokulkujące i oczywiście zaraz nabyłam
Czy należy je ciąć? Bo trochę rozczochrane są...
Ogrodnik Mimo Woli cd 21:49, 23 sie 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Tess napisał(a)
AniuArt, u mnie padły dwie i też właśnie Marmelade.
Ale reszta OK.
no właśnie u kogoś a wątku też czytałam o marmeladach... może ta odmiana jakaś wrażliwa? Chociaż u mnie pod biurem bardzo dużo marmelad, jeśli się nie mylę to mam posadzone ok 120szt
Moja codzienność - ogród Oli 21:46, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Pięknie, psze Pani
Ogrodnik Mimo Woli cd 21:44, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
AniuArt, u mnie padły dwie i też właśnie Marmelade.
Ale reszta OK.
Ogród u stóp klasztoru 21:38, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Maki masz przepiękne. Można zamówić nasionka już na następny rok?
Chyba, że uda mi się kupić.

Chińska trawa pastewna też niczego sobie
Rododendronowy ogród II. 21:27, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Bożenko, dawno jakoś nie zaglądałam.
Zostawiam serdeczności i fotkę z mojego miejsca na ziemi.

Madżenie ogrodnika... Kiedyś tu.... 21:17, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Marzena2007 napisał(a)

Dorwałam się do ogrodu jakbym z rok w nim nie pracowała a nie tydzień...
Ale lubię to oczyszczanie ogrodu z nadmiaru roślin u schyłku lata



Cała Madżen
A mmie dalej jak kilka dni temu pisałaś u Kindzi, że
"trzeba sobie dać na wstrzymanie i się ogrodem cieszyć a nie ciągle pracować"
Początki w Kruklandii 21:13, 23 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry

Idę stąd, tu tylko jakieś staruszki
Ogrodowe radości i rozterki - ogród Agani 17:36, 23 sie 2014


Dołączył: 06 wrz 2013
Posty: 26063
Do góry
Tess napisał(a)
O matko, siem naczytałam tych stron. Od kancikowania.
po pierwsze primo - jak to możliwe, że masz dorosłą córkę? Gratuluję zaręczyn

po drugie primo - ogród prezentuje się wspaniale.

po trzecie primo - postanowiłaś coś z kotem reklamowym? Jest cudny, i mądry, i bardzo Was potrzebuje. Nie rozumiem, dlaczego piszesz, że dzikus. Przecież sam wskakuje na kolana i pozwala się głaskać. Dzikus nie pozwala się dotknąć, a dotknięty gryzie i drapie. wiem, bo wyłapywałam moje dzikusy z podwórka, pogryziona bylam do kości, pomimo grubych rękawic.
Co oznacza "obszczymurek"? Nie umie do kuwety? Kup żwirek z kocimiętką, to rewelacja, koty natychmiast do niego idą. Wiem, bo przez kilka lat odchowywałam w domu młode dzikusy, które lały gdzie popadnie, aż przy którymś kolejnym poradzono mi taki żwirek - zadziałało od razu, trafiały do kuwety bezbłędnie.

po czwarte primo - dbaj o zdrowie. Kręgosłup to ważna konstukcja


Tesiu jak miło, że wpadłaś...mam jeszcze dorosłego syna..za gratulacje dziękuję
Nad ogrodem pracujem cały czas, jeszcze dużo pracy, dzisiaj już mi wystarczy ogrodowej gonitwy
Kot Whiskas nie bedzie wpuszczany do domu. tak jest na razie bezpiecznie, może spróbuję go przyuczyć do tej kuwety z kocimietką, ale on znaczy wszystko, jak tylko wpadnie do domu od tego właśnie zaczyna

Żwirek z kocimiętka zakupię, dzięki za rady

Dzisiejsze lenistwo
Any ogród mały czyli wygrana walka z ugorem 12:48, 23 sie 2014


Dołączył: 22 sty 2012
Posty: 57998
Do góry
Tess napisał(a)


Biedronka po portugalsku to joaninha. Tak przynajmniej wskazuje tłumacz internetowy.
Zatem Sebek ma rację, ino spolszczył nieco pisownię (o wymowie się nie wypowiadam).


Aby nie promować insekta spolszczyliśmy pisownię .oj była fajna dyskusja na ten temat rok temu
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies