Zapewne cieplejsza, a ponadto mój ogród jest dość osłonięty.
Taka chusteczka pomiędzy zabudowaniami z każdej strony
Dużo zieleni, bo dużo zimozielonych. Chciałam, żeby zimą, kiedy byliny zamierają, było na czym oko oprzeć. Ale przesadziłam Teraz będą poprawki (przesadzanie)
To cyprysik nutkajski Pendula. Uwielbiam go.
Na ostatnim zdjęciu widać jeden z moich nowych pojemników na deszczówkę.
Muszę wymyślić, czym je zamaskować.
Ale jestem z nich mega zadowolona.
W ubiegłym roku nie zużyłam nawet jednego litra wody z wodociągu do podlewania ogrodu.
Nawet kranów zewnętrznych nie odkręciłam po zimie.
Zawsze trawy tnę w lutym. W poprzednich latach zdarzały sie spore mrozy w marcu (-15) i przeżyły. Żadna popularna trawa nigdy mi z powodu wczesnego cięcia nie padła.
U mnie dzisiaj zimno, a chciałam resztę traw wyciąć.
I zapowiadają wod jutra, przez dwa tygodnie, w nocy do -5 stopni Celsjusza.
No i nie wiem, Haniu - ciąć rosplenice?
O inne nie pytam, bom już wycięła
Tess Heavy Metal będą tu przed jałowcami, za lawendą. Tam były śmiałki kiedyś.
A tu jest lawenda, Czosnki Krzysztofa i białe gaury.
Myśle ze orliki też by pasowały, ale czy się zmieszczą, nie wiem
Tego bodziszka nie bardzo lubię wiosną bo kiedy zaczyna rosnąć to jest bardzo żółty(a ja żółtego to jakoś nie teges) i widać taką żarówę na rabacie ale potem jest piękny.
Cieszę się, że wywiad okazał się przydatny. Bardzo sobie cenię oboje Osiatyńskich. Mąż (nie żyje już niestety) pisał świetne książki o uzależnieniach, a żona jest znakomitym psychologiem. Proste rady i w tej ich prostocie jest sporo pokrzepienia. Niepokój jest naturalny, byle, jak napisano, nie ulegać panice. Stanie w długiej kolejce, żeby napełnić bak benzyny i zakup 40 kg mąki do spiżarni to już panika.
Mnie pokrzepiają wieści, że głos tzw. opinii publicznej zaczyna się przebijać do decydentów.