Widziałam dziś na Fb jak Danusia w ogrodzie otrzepuje topiary. My też otrzepywaliśmy, nie szło nadążyć za śniegiem... I jeszcze przy takich mrozach przy otrzepywaniu choćby najdelikatniejszym gałązki się łamały jak zapałki.
Już nie wiem co lepsze jak śnieg zniekształci czy jak my połamiemy ratując przed śniegiem
Rdzawych nawet chyba większy wybór był. Zapłaciłam za nią niecałe 19 zł. W tej konkretnej ofercie były tylko czarne. Moja jest o takich wymiarach:
Modeli innych jest sporo.
Zima nadal za oknem, znów dopadało śniegu. W sobotę zapowiadają -13 stopni. Przy okazji kupowania gadżetów do odśnieżania wpadła mi w oko taka wróżka do mierzenia ilości opadów. Zagości w tym sezonie u mnie w ogrodzie.
poprzednia sąsiadka - gwiazda - odśnieżała u siebie i spychała śnieg na naszą działkę (bo zawsze tak robiła - tylko że wtedy to była dzika łąka). A tu proszę - rodzynek