Cudowne ranniki pokazałaś.
Proszę raportuj pogode, bo wg zapowiedzi miało dzisiaj i jutro strasznie padać . W górach ma spaść full sniegu. Boje sie ze jutro nie dojedziemy
a te chore laurowiśnie (albo grzyb albo opuchlaki- przekonam sie za tydzień gdy je pociagnę za gałazki) do wymiany
Wycięłam trochę miskantów, a rozplenice i resztę miskantów ciacham za tydzień. teraz ma być jeszcze zimno i przymrozki a w następny weekend u nas zaczyna się wiosna - ma być po 17-18 stopni i słońce.
Ola byc może to kwestia gleby i przymrozków. U mnie Variegata, którą mam od 2012 nigdy jesienia nie zachwycała. Ale u mnie nawet ambrowce sie nie chcą wybarwić, bo mam lato do grudnia
Ale mnie ta molinia tylko w pierwszym sezonie zachwycała a teraz raczej urodą nie grzeszyła. Zobaczymy jak w tym sezonie, bo w ubiegłym podsuszyło ja słonce
Mam nadzieje, ze w marcu zawita wiosna, będziemy obserować jej zwiastuny. U mnie przymrozek w nocy, było -3, a teraz świeci piekne słonce. Mam nadzieje, ze krokusy rozwiną paki i je wreszcie zobacze. Na szczęscie białe krokusy na grafitowym zwirku nawet o zmroku sa widoczne, wiec wiem ze są
To dobra informacja, czyli moich nie ususzyłam tylko tak maja. A czytałam ze sa zimozielone.....
Teraz u mnie przymrozki , mam nadzieje ze po cięciu im nie zaszkaodzą
Z Acot mam Gospel, Purple Eden, JW Goethe i cos jeszcze przesadziłam co mi kolorem pasowało ale teraz nie pamietam ktorą austinkę chyba Darcey Bussel i Heatliff, jest tam tez Astrid Grafin von H ale jej grozi eksmisja za słabe kwitnienie.
Bij zabij nie pamietam dokładnie. Do tego kompletu mam baldawce, zwłaszcza obficie kwitnącą NN, ktora robi za tło w nogach, bo jest relatywnie nizsza
Red Leonardo tez tam rosnie ale ciut za czerwony
Sadziłam ale nie wim czy zakwitły bo dosadzalam w miejsce starych sadzonek. Z tego co czytałam czosnki główkowate podobnie jak lilie mozna sadzić zarowno jesienia jak i wiosna i zakwitną. Kwitną bowiem latem wiec nawet posadzone wiosna dadza rade wykiełkować.