Na wygląd trawnika ma wpływ mieszanka nasion (jakie), podłoże (żyzne i dobrze uprawione) i późniejsza pielęgnacja. Nie ma niestety cudów, że posiejesz i się zrobi ładnie. Ten niby samozagęszczający też wyginie, gdy zaniedbasz trawnik
Nie ma problemu, przeciągam węża i prysznicem podlewam, a te blisko kranu to z konewki Lubię z konewki, ale za dużo łażenia by było gdybym chciała wszystko, no i za dużo czasu. Trzeba ile się może - z węża.
Listę ma Witek, bo wiele ważnych spraw by po prostu umknęło i nie chodzi tutaj o punkty typu:
- wypielić warzywnik
- podlać stożki
chodzi o punkty np. ile kabli, gdzie położyć i do czego Jak się już zasypie i zapomni o jednym, ciężko będzie ponownie odkopywać.
Ja listy nie robię, też dopadam co aktualnie na tapecie i robię, odrywam się, robię co innego. Potem wracam.
Witek odhacza i faktycznie jest to satysfakcjonujące
sprawdzilem jak to bylo w tym miejscu potrzebne bylo wyrownanie terenu wiec dowiezli troche ziemi miala byc czarna ale pewnie wywalili jakies pobudowlane slabej jakosci na to przyszly 2-3 wywrotki niby czarnej i zostalo to wszystko wymieszane glebogryzarka
generalnie ta strefa nie ma za fajnie zima jest w cieniu a latem praktycznie caly dzien w pelnym sloncu nie da sie tego jakos wzbogaci nawozem albo torfem itp? jakas inna wytrzymala mieszanke tam dac?
Dziękuję za odpowiedź. Posypać delikatnie ziemią po całości tak? Jaka to ma być ziemia? Zwykła uniwersalna czarna z worków? Nasiona posypać tylko tam gdzie puste miejsca czy po całości? Jeżeli zrobię to jutro to też jutro mogę użyć nawozu? Przepraszam za tyle pytań ale właściwie robię to pierwszy raz w życiu.
- jest gruz zakopany pod ziemią
- albo jest żwir, albo piach.
Czyli generalnie każda woda, która tutaj spadnie, natychmiast odpływa i trawnik nie dostaje nic.
Rada: odkopać to miejsce, sprawdzić co tam jest pod spodem, usunąć to, nawieźć dobrej ziemi i posiać (położyć z rolki) nowy trawnik. Nawadniać regularnie.
Najpierw posypać dobrą ziemią do trawników, przegrabić.
Potem posypać nasionami, ponownie przegrabić, przerusztowac, ale odwrotną stroną grabi (plecami).
Nawieźć saletrą, dobrze podlać.
Za miesiąc hydro..
Rozpocząć regularne nawadnianie bo spalisz trawnik, jest sucho jak pieprz.
Od razu dosiać trawę, u nas jest ciepło
Od razu po dosiewce nawieźć i podlewać, nie czekać.
Co do nawozów - zrób badanie gleby i niech wpiszą w zaleceniach jakich nawozów i ile. Ja w każdym razie nie wiem jakich.
W te dwa ostatnie dni strasznie dużo zrobiliśmy, można powiedzieć, że prawie cały ogród będzie się nawadniał sam
1. Trawniki były przekopane, trawa wróciła na stare miejsca, praktycznie nic nie widać. Działamy ze zdwojoną energią.
Pod nowe trawniki przygotowane, sianie było niemożliwe, bo tak wieje, że mało włosów na drugą stronę nie wywróci.
2. Długa rabata angielska ma 3 paski linii, o jej żywotność już się nie martwię, nie będę musiała wachlarzy przestawiać Hurraaa!
3. Droga do kompostowników usypana wstępnie, poszło 8 wielkich zestawów (naczep) gruzu, na to pójdzie pospółka..
4. Warzywniki wypielone, poziomki posadzone Chyba za mało, więc z pewnością dokupię.
5. Teraz czeka nas uruchomienie stawu (komora filtracyjna i jej wypełnienie), zakończenie tarasu przy szklarni i przy stawie.
6. Uruchomienie wszelkich elementów wodnych.
7. Pielenie pól z topiarami.
Witek powoli z naszej listy prac odhacza co ważniejsze punkty.
Kiepsko rośnie, mam od dwóch lat.
Po pierwsze - nie zimuje, więc zimuję ją w garazu a w tym roku w namiocie. Przezyła, ale nie kwitnie i nie zagęszcza się. Moim zdaniem szkoda czasu na nią.