Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "ana_art"

Any ogród mały czyli wygrana walka z ugorem 10:28, 02 lip 2014


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77372
Do góry
ana_art napisał(a)
Wy się nie śmiejcie z mojego dżemu, bo ja mam w sumie 16 umberek jak mi wszystkie kiedyś obrodzą to na rynku będę sprzedawała. Tylko zastanawiam się czy one jadalne????


Są jadalne tak samo smakują jak zwykłe wiśnie, owoce są mniejsze. Sprzedawać nie będziesz, bo za mały zbiór

Pokazywałam i pisałam u siebie onegdaj, dwa lata temu.
Any ogród mały czyli wygrana walka z ugorem 10:27, 02 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Umbry mają owoce? A to nie wiedziałam.
no ja też byłam w szoku, w ubiegłym roku moja mama pytała czy te wiśnie to będą owocować? ja jej na to że nie że one ozdobne a tu proszę po kilka sztuk czerwonych kuleczek na każdej pod biurem
Any ogród mały czyli wygrana walka z ugorem 10:24, 02 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Iwk4 napisał(a)

Ha, ha. Skąd ja to znam... Podobnie pisałam do Any pod koniec maja, gdy założyłam swój watek. To zaraźliwa choroba. Podejzewam, ze za chwilę zapragniesz uporządkować swój ogród gatunkami i kolorami.
Any ogród inspiruje. Każdy chciałby umieć tak komponować. Udanych metamorfoz Aniu życzę

Iwonka!!!!
Any ogród mały czyli wygrana walka z ugorem 10:23, 02 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Marzena2007 napisał(a)

Ha Ty tu a ja czekam na info o różach Czytaj czytaj Aniu bo ogród naszej Any (imienniczki nickowe cudowny a wyobrażnia plastyczną ma niesamowitą. Jak widzę jej kosmosy to wiem, ze muszę takie mieć, jak kupiła jeżówki iw sadzila kjrwawnikiem w rozplenice to nie ma co dumać, trzeba kopiować a teraz zachorowała na róże więc sobie podyskutujecie

Marzenka wiesz że nadmiar cukru jest szkodliwy dla zdrowia Ty mi tak nie słódź
Any ogród mały czyli wygrana walka z ugorem 10:21, 02 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Anias napisał(a)
Witaj Aniu! Chcialam sie przywitac na Twoim watku, bo bede goscic tu dluzej obejrzalam Twoj ogrod w wizytowkach i jestem zachwycona!! Tak zachwycona ze jestem juz na 160 (!) stronie postanowilam przezyc z Toba Twoja metamorfoze. Popatrzec jak tworzylas taki wspanialy ogrod. Wszystko mnie tu zachwyca, doslownie wszystko, a patrzec jak zaczynalas i jak ogrod zmienial sie przez te 3 lata to niesamowite przezycie ja rowniez tworze swoj ogrod, niestety bez ladu i skladu, na zasadzie o to mi sie podoba i posadze to moze tutaj. ... Mam teraz mase roslin ktore rosna w przypadkowych miejscach. Dobra zmykam bo na 161 stronie robi sie ciekawie - idzie wiosna i masz nowy projekt ! Hihi to lepsze niz serial w tv. ))))

Witaj Aniu

Jestem w szoku że kolejna fariatka porywa się na czytanie całego wątku... Czasami mam ochotę stworzyć nowy wątek, a stary zamknąć by nie 'zmuszać' nikogo do czytania całości
Tworzenie ogrodu to duży wysiłek ale i ogromna satysfakcja Zatem skoro jesteś na początku drogi to życzę Ci powodzenia i radości!
Any ogród mały czyli wygrana walka z ugorem 10:17, 02 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Wy się nie śmiejcie z mojego dżemu, bo ja mam w sumie 16 umberek jak mi wszystkie kiedyś obrodzą to na rynku będę sprzedawała. Tylko zastanawiam się czy one jadalne????
Roztoczańskie klimaty 10:12, 02 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
widzę że Cie werbeny zaatakowały i jeżówki hahhaah
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 09:58, 02 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
acha a Goska szczędzi widoków...
Ogród marzeń ... cegła ... róża ... lawenda i mila do tego co mam w głowie ... 09:57, 02 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
oooch jak mi zapachniało lawendą nie mam możliwości przechadzania się i trącenia przypadkowego ale często łapska w nią pakuję dla zapachu.
i widzę że jeżówki pokazują kolor , mniooodzio.
A i powiem Ci że jesteś okropna tak modela przyciąć, nieładnie
Ogród Sylwii od początku cz.II 00:03, 02 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
a i nie mogę wyjść z zachwytu nad tymi hostami w bukszpanach, trzy razy wracałam i nawet pewnej Marcie zapiałam do ucha CUDO!!!!! Co to za odmiana? może skopiuje u siebie przy tarasie
Ogród Sylwii od początku cz.II 23:23, 01 lip 2014


Dołączył: 18 paź 2010
Posty: 14380
Do góry
ana_art napisał(a)

oooooo widzę, że kogoś miluchno skopiowałaś trututu fajnie to Martula wymyśliła


Ogród Sylwii od początku cz.II 22:40, 01 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Syla napisał(a)
gabionowo ....


oooooo widzę, że kogoś miluchno skopiowałaś trututu fajnie to Martula wymyśliła
Ogród Sylwii od początku cz.II 22:39, 01 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Syla napisał(a)
gabionowo ....


oooooo widzę, że kogoś miluchno skopiowałaś trututu fajnie to Martula wymyśliła
Roztoczańskie klimaty 20:23, 01 lip 2014


Dołączył: 15 kwi 2012
Posty: 5860
Do góry
ana_art napisał(a)
a ja nie wykopywałam werbeny, nie zbierałam też nasion, zostawiłam zwyczajnie na zimę a wiosną ściełam i 'wytarmosiłam' kwiatostany nad rabatą. Stare krzaczki przezimowały co żekomo jest to nie lada gratka... tak mówiła Pani Szmit. Lada moment zakwitną, poza tymi starymi sadzonkami mam mnóstwo tegorocznych siewek, aż się boje jak to wszystko ruszy z kwitnieniem

Też bym kciała się tak bać......może i ja się poboję w przyszłym roku.....może się siać dowoli
Boćkowe perypetie ogrodkowe 13:44, 01 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
a tak sobie jeszcze raz zerknęłam na ten plaster miodu, mniam przypomniało mi się kręcenie ramek...
Roztoczańskie klimaty 13:42, 01 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
a ja nie wykopywałam werbeny, nie zbierałam też nasion, zostawiłam zwyczajnie na zimę a wiosną ściełam i 'wytarmosiłam' kwiatostany nad rabatą. Stare krzaczki przezimowały co żekomo jest to nie lada gratka... tak mówiła Pani Szmit. Lada moment zakwitną, poza tymi starymi sadzonkami mam mnóstwo tegorocznych siewek, aż się boje jak to wszystko ruszy z kwitnieniem
Any ogród mały czyli wygrana walka z ugorem 10:51, 01 lip 2014


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 2416
Do góry
ana_art napisał(a)
Zobaczcie co ja dzisiaj znalazłam na umbrach przy biurze, nie wiem one są jadalne????
Ana trochę tych drzewek ma więc może na słoiczek dżemu sie uzbiera
Any ogród mały czyli wygrana walka z ugorem 08:52, 01 lip 2014


Dołączył: 21 cze 2011
Posty: 2252
Do góry
ana_art napisał(a)
Zobaczcie co ja dzisiaj znalazłam na umbrach przy biurze, nie wiem one są jadalne????

Wczoraj na mojej też wypatrzyłam czerwone kuleczki, ale przetworów za dużo nie narobimy .

A co do nawozów to używam florovitu raz w miesiącu i jestem mega zadowolona. Takiego ładnego trawnika nie miałam już dawno, a dwa lata temu była tragedia, placki wyschnięte, mnóstwo chwastów i traw nieporządanych. Pomogła porządna jesienna wertykulacja i powtórka na wiosnę.
Ogródek Iwony 08:03, 01 lip 2014


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
ana_art napisał(a)
Iwonko moja mama mówi do mnie Anulka lub Aneczka , zupełnie tego nie rozumiem

Ana, a ty jak lubisz, aby do Ciebie mówić?
Bo widzisz, mama na mnie mówiła Iwonka, bo byłam najmłodszym dzieckiem po latach, oczkiem w głowie. I bardzo sie do tego przyzwyczaiłam, czułam się wtedy, jakby ktoś nadal się mną opiekował, był tym mądrzejszym, starszym. Teraz, jak rodziców juz nie mam, to tu na forum nawet to lubię. Przypomina mi to te dobre, młodsze lata, kiedy człowiek nie musiał sam nosić odpowiedzialności za siebie.
W pracy postrzegana jestem za osobę pewną siebie, radzącą innym i wspierającą i tam mówią mi po prostu Iwona. I dziwnie by mi było, gdyby mówili inaczej. W rodzinie też mówią mi Iwona...

A twoja mama mówi tak do ciebie, abyś nadal mogła być jej oczkiem w głowie.

Kiedy moja mama już chorowała i nie wszystko było rzeczywistością, zapominała osoby i słowa. Ale mnie wołała zawsze po imieniu: Iwonka. Imion braci zapomniała, zapomniała, jak dzieci mają na imię ... Tylko moje imię słychać było w nocy...
Rozczuliłam się. Smutno mi. Dziś jest wieczorem Msza za mamę, minął rok, jak odeszła, a ja nadal nie posprzątałam jej rzeczy ... Odeszła 3 lipca w nocy w urodziny swojej mamy...
Ogródek Iwony 06:17, 01 lip 2014


Dołączył: 10 maj 2011
Posty: 18830
Do góry
Iwonko moja mama mówi do mnie Anulka lub Aneczka , zupełnie tego nie rozumiem
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies