Zatrzymałam wczoraj oko na Twoich elatach ale nie miałam sił pisać. Stwierdzam, że moje mają chyba kiepskie warunki bo są 3 lata i dużych kęp nie ma więc myślałam że to taka drobna trawa będzie trzeba nad nią pochylić się dłużej.
Oj Agaciu u nas też sypneło i to bardzo mokrym śniegiem - straciłam wawrzynka, pękł na ł i całkiem oderwał się od rdzenia, a był taki wielki i do tego podparty licznymi gałęziami...
Na szczęście każda rabata jest tak wypchana roślinami że nie widać strat
Oberwały tez wilczomlecze, nie wyglądaja niestety tak ładnie jak w zeszłym roku
Nadmiary mięty i melisy też usuwam, ale na razie to mam jeszcze niedobór
Melisa dopiero powoli się budzi, na herbatkę jeszcze muszę poczekać, ale codziennie widać jak szybko wszystko chce zielonym wybuchnąć
Edyta, tu od rana wieje lodowaty wiatr, na szczęście nie tak silny jak ostatnio. Może mnie dziś z ogrodu nie wygoni
Na miły początek dnia machają do Was szklarniowy lokatorzy Też czekają na cieplejszą wiosnę
Juzia, zatem nic nam nie pozostaje jak poddać się tej presji chcenia Tyle że ty ciemierniki możesz nabyć teraz. Są jeszcze w marketach, dwa dni temu dokupiłam kolejnego. Natomiast ja muszę sobie jakąś przypominajkę w kalendarzu zrobić, żeby jesienią nie przegapić.
Jeżeli ja, w kwaśnym lesie mogę mieć ciemierniki to nie wiem czemu nie chciałyby być u ciebie.
Gdzieś im przyjemne mniejsce wynajdziesz.
Brachytricha u mnie zarówno na słońcu, jak i w półcieniu. Nawet nie wiem czy w półcieniu nie ładniejsza. Inna sprawa że na słońcu są fatalne warunki glebowe i podsycha.
Na słońcu jest w głębi rabaty i robi jako tło. Właściwie dobrze ją widać dopiero w sierpniu i wrześniu. Tutaj za prosami
To jak już się chwalę, to w rozchodnikach mam takie cudeńko
To jakaś odmiana jednorocznej stokłosy, jest bardzo plenna i nie wiem skąd ją przywiało.
Ma jedną wadę, trzeba ją podpierać, ale i tak ją lubię.
Wstawiam kilka zdjęć poglądowych.
Tu jeszcze mało efektowna i parę dni później.
Tak po ulewnym deszczu, który jej nie zaszkodził, bo szybko wyschła.
I tu, gdzie czaruje