Alu, dzięki za pochwały
Zaryzykuj i kup klonika, bo warto, są takie piękne
Ja też długo namyślałam się nad kupnem klonów, bo obowiałam się dla nich tej mojej patelni.
Pierwsze 2 posadzone to Atropurpureum i Butterfly, takie z marketu po ok. 10 zł.
A, że rosły i nie były przypalane, to kupiłam Gwiazdora i gwiazdorzy
I mam jeszcze 3 następne: maluszek marketowy Orange Dream, ze szkółki nn i nowy nabytek Mikawa Yatsubusa.
Atropurpureum
Butterfly
Orange Dream
Nn
Mikawa Yatsubusa
Posadziłam swoją pierwszą hortensję bukietową. Niestety sadzonki stały trochę w pomieszczeniu gospodarczym, bo akurat była fala zimna i przymrozki. Wypuściły liście i z takimi dużymi liśćmi je wsadziłam do gruntu. A teraz widzę, że mają srebrny nalot na niektórych lisciach albo brązowe plamki. Chyba czegoś im brakuje, tylko czego? Wodę i dobrą ziemię mają.
Nowa jodła górska Argentea na pniu, Mam już jedną Argenteę troszkę dalej. Urzekła mnie niebieskim kolorem z limonkowymi przyrostami. No to teraz są dwie takie same na jednej rabacie.
To jest ta jodła sadzona w tamtym roku. Za jodłą teraz posadziłam nowego klona palmowego Orange Dream.
To jest miejsce blisko lasu.
A blisko nich dereń pagodowy Variegata, budzi się powoli.
Szafirki są super, przed kwitnieniem zawsze ścinam im liście, żeby nie zasłaniały kwiatów i nie leżały takie czupryny.
Kiedyś miałam rządek koło chodniczka ale jak robiłam tu różankę to porozdzielałam je w kępki.
Hanusiu, śliczne brateczki, moje ulubione niebieskości, chociaż wszystkie bratki są zachwycające, niezależnie od koloru.
Również życzę miłej niedzieli.