Ewa absolutnie nie, dopisała nam pogoda, nawet pyszczydłą opaliliśmy. Dopiero jak wyjeżdżaliśmy, zaczęło się oziębiać i padać. Ale różnica jest w rozwoju roślin, u nas już bujnie.
Tak, miasto dba i jest coraz piękniej. Mam nadzieję, że miałaś udany wypad.
Dzięki.
Zachwycona jestem Trójmiastem, mogłabym mieszkać w Gdańsku lub Sopocie.
Gorzej pewnie zimą byłoby. Tak, za długo się jedzie, a mnie brak cierpliwości do długiej jazdy.
Rumianko, nie zdążylibyśmy. Mamy w Gdańsku znajomych, dzielnica Brzeźno, cudowna okolica i miejsce do mieszkania. Z nimi zwiedzaliśmy, a wieczorem padaliśmy, jak muchy. Jeśli znowu zawitam w twoje strony, dam znać. I dzięki za zaproszenie.
Asiu, one nie są czerwone, mają jakby 3 kolory, ten najciemniejszy, to kolor wina raczej. trudno je opisać.
Dużo tulipanów jeszcze w kolejce, bo są odmiany późniejsze.
Haniu u mnie ze stołeczka sie nie da bo jak wiesz podlewam chodząc wzdłóż ,,alei". Często myślę jak Ty sobie radzisz w ogrodzie .
Pięknie mi kwitły w tym roku psiezęby
Jola, popadało u Ciebie chociaż porządnie?
Bo u nas niby cały dzień pada - ale taki wiosenny deszczyk kropiący ledwie co Parę minut popada, potem przerwa Ani wody z tego ani roboty w ogrodzie
No i przy okazji pytanie - co tak ładnie kwitnie o tej porze?
Kalina angielska gatunek szaleje już i zawraca w głowach (w nosach?) przechodniom. Posadziłam ja przy ogrodzeniu, teraz opiera gałęzie o siatkę i wystawia kwiaty przez oczka
Kwitną kolejne irysy, epimedium, kukliki, zaczynają chabry i pierwszy raz u mnie trybula.