jesli srodki nie sa calkiem suche to znaczy ze moje mimo wyskubania sukcesywnie zasychaly.
Lejesz codziennie?luksusowo maja zatem Twoje rosliny.my raz w tygodniu...za duzo tego.
Nie jestem specem od bananów. Ale w Kanadzie jest taki zwyczaj, że przed posadzeniem róży głęboko do dołka daje się całego banana. Zanim korzenie tam dotrą, banan będzie rozłożony i dostarczy składników odżywczych. Więc jak tu Ania pisze najpewniej pod rośliny kwitnące ta gnojówka.
Kasiek z Bawarskich ścieżek stosuje gnojówkę z bananów, pewnie więcej Ci powie. Pisała, że jak pryskała nią róże, nie miała mszycy.
To ciekawe co piszesz. Moje dwa też jakby stały w miejscu, niby odrosty boczne idą ale środek stoi. Dam im jeszcze trochę czasu bo widzę, że po codziennej konkretnej dawce wody reszta pięknie rusza.
Nie mam pojęcia,nigdy nie miałam takiego wynalazku. Sprobowalabym na kilku roślinach,których w razie czego nie będzie szkoda jak popali.
Normalnie jest rozcienczenie 1:10 i przy każdym podlewanie to za często chyba,że ogród podlewasz co dwa tygodnie
Ja za tydzień będę próbować z rozpuszczonym kurzakiem
Muszę się tej systematyczności nauczyć....bo ja do tego nie stworzona raczej
Chyba, że będę do konewki wężowej lała i przy każdym podlewaniu ogrodu od razu z gnojóweczką
Te konewki mocno rozcieńczają to chyba nie powinno się nic stać?
Jak myślisz?