Haniu, to super wieści.
Jaki tam wstyd, jeśli aura nie sprzyja, to cóż robić.
Tak, u nas tej pracy dużo, jak wszystko było małe, to migiem szło. Sporo do zrobienia po wichurach, wycinka drzew, nie wiemy, jak to ugryź.
A jak ciepło u nas zawita, to prac remontowych od groma.
Dobrego dniakwiatki dla ciebie.
Sarny-oczywiście były, ale ziemia zmrożona jeszcze. szkody mogą być jeszcze, ale na to rady nie ma. Bedzie co ma być.
Lilie sadzę w donice, a tulipany w grucnie przykryłam. Zobaczymy
Mirka, susza straszna, a jeśli będzie taka pogoda, jaki piszesz, to nieciekawie się zapowiada. Przy grabieniu dosłownie pył tylko leci.
Wiesz, chce się mieć ładnie i dopieszczone, ale niestety nie da się. Też jak i ty, po orce muszę odpocząć, minęły te czasy, że mogłam tyrać non stop.
Fajny masz pomysł na lasek, u mnie to się nie sprawdzi, bo otwarta jakby przestrzeń, natomiast wszelkie odpady wrzucam na rabaty pod murem, tam rodki i hortensje i tam stale sucho, jakoś nawet jak leje. Przez drzewa woda nie dociera.
Pozdrawiam z rana
p.s. ciemiernikom liście wytnij, kopytnik się zregeneruje, mam tak samo.
Dzięki za odwiedziny
To róża Bad Birnbach, ale tablet niestety zmienił jej kolor.
A to moja pierwsza róża Porthos, kupiona w 2015 roku.
Nie znałam się wtedy na różach i wzięłam dla koloru, nie wiedząc, że nie powtarza kwitnienia.
A szkoda, bo tu by się przydały kwiaty cały sezon.
Dosadziłam obok różową, która będzie kwitnąć długo, ale to młoda sadzonka i na efekt trzeba będzie poczekać.
Witam ,
#PiterSas dzięki za informację. Jeszcze pytanko czy dawać, filtr piaskowy?
Studnia 30m pompa na 10m.
Zasięgi rozrysowałem tak. Te dwa pola IXI to wjazd, jest trawa docelowo kamień.
Niezależny mi na bardzo na jej podlaniu.
Prawa strona to Północ , zacieniona przy budynku.
Heloł!
Krokusiki piękne! U mnie zakwitł pierwszy.
Ja wczoraj wycięłam WSZYSTKIE rozplenice.
Jutro będę kończyć carexowisko i na tym koniec. Uporałam się ze wszystkimi trawami.