Hej, Dziewczyny! Wiem, że dawno mnie tu nie było, ale jakoś mi od pewnego czasu komplikuje się wiele spraw.
Teraz jestem, by się wyżalić. Może ktoś umie mi pomóc?
W moim pięknym, nadbużańskim zakątku trzech rolników (w tym jeden z nich to radny)przeforsowali pomysł zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Chcą, by było możliwe budowanie obór i chlewni o średniorocznej obsadzie do 209 DJP (tzw. dużych jednostek przeliczeniowych).
Plan jeszcze nie zmieniony.
Takie cudowne miejsce, ten klimat, ten spokój.... diabli wezmą.
Co można zrobić, żeby temu zapobiec? Help!
Buziam wszystkich