Od domowniczki do ogrodniczki ;-)
13:58, 09 lis 2021
Tess, nie zauważyłam żadnych wad. Jest bezobsługowy, w dodatku zupełnie (naprawdę!) nie podlewany. Chyba tylko podczas największych upałów dwa lata temu i z raz w zeszłym roku był podlewany. W tym ani razu, tyle co deszcz z nieba. Nie choruje (tfu tfu), pięknie się wybarwia jesienią (niczym kamelon) a wiosną i latem ma cudne błyszczące zielone zdrowe liście. Aha i długo jesienią trzyma liście.
Ale zareklamowałam go hahaha