Dzięki! Już napisałam do operatora, choć nie jestem stroną - nie mam pojęcia czy odpiszą.
Sąsiadów brak Rozbudowa sieci, niestety. I pod rzeczką (albo nad???), więc może tu jest koszt... no zobaczymy.
Podoba mi się ten kadr. Ładnie widać Twój pomysł na to miejsce. Jak rośliny się rozrosną będzie super, a już za chwile róże pięknie wyeksponowane zrobią niezły pokaz
U mnie też już niektóre krzaki są w pąkach.
Takie się na mnie rzuciły i płakały, żeby choc jednego zabrać do domu. No i jak tu odmówić. Zwłaszcza że się takiego szukało. Duże, w kazdym razie większe ode mnie.
Rohan Weeping to jest ofkors.
Asiu, klony wyjątkowo dobrze sobie poradziły, sama jestem zaskoczona. Hakone nie usuwam. Ona jest taka bezobsługowa. No i dobrze mi rośnie, mimo ciągłego dzielenia To odmiana All Gold.
Kocur ma na imię Simba. Jak lew to lew...
A mój siedmiometrowy pas bardzo ubogi w tym roku
Sporo samych liści niestety
Być może zbyt długo cebulę były zmrożone
Czekam aż skończą tegoroczny żywot i podsypie im nawozu
Jola, jakoś mnie tak wzięło. Ale ja nie kopię takich dołów jak Ty.
Dlatego mi to szybciej wychodzi.
I chyba szybciej jest coś wkopać, niż wykopać
Coś Cię ostatnio te narzędzia nie lubią, jak nie giną to się psują.
Jarzmianki jak do tej pory mnie nie lubiły. Chyba mam za sucho. Chociaz kilka mam, ale to marnoty.
Wiosna musi być kwiecista i kolorowa. Po zimie potrzebuję kolorów.
Dziękuję w imieniu ścieżki
Od niedzieli tylko podlewam. Wracam późno z pracy i tylko na to mam czas.
Powinnam dokończyć kancikowanie, posprzątać przed garażem, zając się warzywnikiem, ale na razie nie mam ochoty.
Za to po raz pierwszy nie mam ani jednej rośliny do posadzenia. Wszystko siedzi już w ziemi