Potem miałam się zabrać za kompostownik, żeby przygotować miejsce na nowy towar, ale okazało się, że kompost jest zamarznięty.
I bieda, bo nie mam gdzie teraz urobku zwozić. Muszę trzymać w workach, zanim nie zrobię miejsca.
Zabrałam się więc za porządki na rabatach. I nagle zong. Wszystko prawie jest już na wierzchu. Nie przypuszczałam, że przy takim śniegu i mrozach jeszcze tydzień temu cebulowe tak szybko wyjda.
A ja nie zdąże wszystkiego posprzatać.
Sprzątnęłam rabatę przy tarasie, ale pokaże ją jutro, bo nie zrobiłam zdjęc po.
Dzisiaj zakwasy były rotfl
Dzisiaj zabrałam się za rabaty przed domem, bo tam najgorsza sytuacja chyba.
Na trawniku mam błoto.
Oj bedzie walka o przywrócenie świetności.
Przed
Po
Wiem, nie wygląda to najlepiej, ale nie sprzątam dokładnie. Chcę zrobić jak najwięcej.
Zresztą masa robaczków jest pod liśćmi. Zostawiam część, żeby mogły się schronić