Wczoraj miałam burzę z gradem.
Jak u Was?
W weekend zdołałam w ogrodzie tylko powycinać obiedki, bo się ją sie u mnie straszliwie.
Poza tym po raz pierwszy robiłam wiązanki. Nie pokażę bo nie podobają mi się.
Musze trochę popracować nad nimi.
Dzięki.
A łopat kilka poległo, to fakt. Wczoraj wykopywałam korzenie pod klona palmowego którego musze przesadzić... żeby posadzić inne drzewo. Chyli typowy tetris.
Ale ja o korzeniach miałam a nie o tetrisach. Takie dwa wykopałam.
Pomyślałam, że posadzę rośliny, a pomiędzy rozłożę kartony i wysypię korą, by pod spodem rozłożył się poplon( niewielki, ale jest! ) I uniknę wschodu chwastów, których nasiona pewnie tylko czekają by wzejść w takiej polepszonej glebie
I tak powstała nowa rabata, która już mnie cieszy. W przyszłym roku będę tylko obserwowała, które trawy najlepiej sobie poradzą na dość suchym stanowisku. I pewnie jeszcze jakaś selekcja ją czeka!
Nawiozłam kompostu i biohumusu od moich dżdzownic dodałam mączki bazaltowej i po przemieszaniu zasiałam poplon. Tak miało zostać do wiosny. By wiosną zasadzić nową rabatkę.
Najpierw ustawiłam zraszacze, potem pomógł trochę deszcz, ziemia trochę osiadła, ledwo zszedł poplon... a ja już przymierzałam doniczki...i nie wiem kiedy pojawiła się tam łopata i kolejna taczka z kompostem...