Nie padało, nie pada, wiec można działać w ogrodzie.
Z zapłocia zebrałam kosiarką kilkanaście pojemnikow nawianych liści kukurydzy.

Poczyściłam dwie rabaty połksiężycowe i rondo. Wyrwałam sryliony siewek stipy. Porobiłam kanciki.
Z aurą może być różnie. zależy mi, żeby ogarnąć jeszcze długą prostą i rabatę zachodnią oraz małe rabaty przy domu. Nornice tylko czekają, żeby zostawić maskowania ich norek. Nic z tego!
W zakątku brzozowym nie sprzątam. Wrzucam tam wykopane karpy, zostawiam liście. Lubią tam spać jeże.
Tyle zostało z moich inspirowanych Printerestem dereni na tle pni brzóz.

Brzozy są bezlitosne. pozwalają rosnąć tylko dereniowi Flaviramea (oliwkowy) i zwykłemu dereniowi białemu. Odmianowe derenie ledwie żyją.
Zaczynają być widoczne ukryte w tych chaszczach zimozieloności. Razem z żywopłotem bukowo- grabowym chronią ogród przed zachodnimi wiatrami.
A żywopłot lada moment będzie rudy. Aż do kwietnia.
Rabata zachodnia. Gaura wciąż produkuje kwiecie.