Przerwa na kawę...
15:06, 05 wrz 2021
Hmmm... Część cebulek wykopywałam do przesuszenia przez kilka lat z rzędu. Ja ich nie wyciągam jak już zaschną całkowicie łodygi na rabacie tylko jak są jeszcze lekko zielone. Praktycznie tydzień-dwa po przekwitnięciu i ogłowieniu. To zapobiega rozdrobnieniu i zbyt intensywnym namnożeniu cebul przybyszowych kosztem matki. Po przeschnięciu oczyszczam. I część cebulek rzeczywiście widać, że ma przybyszowe różnej wielkości a część była pojedyńcza, sama cebula drobniejsza od oryginału, od nich bezposrednio odrywałam łodygę i te po wsadzeniu kwitły ponownie. Zresztą same zobaczcie. Mam jeszcze nieoczyszczone.
Faktem jest, że więcej miałam kwitnących tulipanów ponownie, gdy je regularnie wykopywałam.
Warto też pamiętać o takim zjawisku w cebulkach jak uciekanie wgłąb. Cebulka pozostawiona w ziemi potrafi po roku być kilka cm głębiej niż ją sadziłam. Widzę to przy dosadzaniu.
Parotty od razu po wyciągnięciu z ziemi prawie nie mają cebulki głównej z pędem (widać, że jest skurczona) i rzadko też są nowe, przybyszowe. Może stąd ich cena, że mają bardziej skomplikowany i dłuższy czas na osiągnięcie masy do kwitnienia. Nie wiem czy cebulę też rozmnaża się i vitro jak byliny.
Ja nawożę tulipany dwa razy - raz gdy sadzę cebulki na jesieni mieszam ziemię na dnie z odrobiną nawozu lub sadzę w kompost i drugi raz na wiosnę po wierzchu rabaty rozrzucam obornik granulowany i kompost.
Faktem jest, że więcej miałam kwitnących tulipanów ponownie, gdy je regularnie wykopywałam.
Warto też pamiętać o takim zjawisku w cebulkach jak uciekanie wgłąb. Cebulka pozostawiona w ziemi potrafi po roku być kilka cm głębiej niż ją sadziłam. Widzę to przy dosadzaniu.
Parotty od razu po wyciągnięciu z ziemi prawie nie mają cebulki głównej z pędem (widać, że jest skurczona) i rzadko też są nowe, przybyszowe. Może stąd ich cena, że mają bardziej skomplikowany i dłuższy czas na osiągnięcie masy do kwitnienia. Nie wiem czy cebulę też rozmnaża się i vitro jak byliny.
Ja nawożę tulipany dwa razy - raz gdy sadzę cebulki na jesieni mieszam ziemię na dnie z odrobiną nawozu lub sadzę w kompost i drugi raz na wiosnę po wierzchu rabaty rozrzucam obornik granulowany i kompost.