Przeczytałam komentarze, jak wiele się od tego czasu zmieniło, że nie wierzę
Zapraszam wszystkich do ponownego komentowania pod artykułem Wyrażania swojej miłości do róż. Gorąco zapraszam.
Zależy jak duży to jest okaz. Młodziutki patyczek - załóż. Gruby pieniek - nie. Bo na mróz narażone są głownie kwiaty, gdy magnolia kwitnie w maju. Samo drzewo nie jest narażone, chyba że jest małe, młodziutkie, cieniutkie.
Bardziej by się przydał kopczyk z kory na bryłę korzeniową niż włóknina na koronę, bo nic nie da. A kopczyk spowoduje że ziemia tak nie zmarznie i będzie się drzewo korzeniło jeszcze dłużej.
Miro, ma sitko, to konewka do szklarni, do siewek, delikatny ma deszczyk i wylewka długa żeby swobodnie sięgnąć na drugi brzeg parapetu. Anglicy jednak wymyślili wiele udogodnień. W Polsce takich nie ma i długo nie będzie.
Dopiero co szpadelki do kantów zaczęli produkować, jak się dowiedzieli z Ogrodowiska co to za sprzęt.
to zupelnie nie tak. Wierzę jak najbradziej. Trzymam się wszystkich rad Pani i Waldka. Jedyne czego jeszcze nie robilem to wertykulacji bo mam mlody trawnik. BYłem poprostu ciekawy efektu z cyklu "przed i po".