Sezon 2017 u Hanusi
08:03, 05 sie 2021
O tak, Darku, Basiu, Edytko, Napełniają się półeczki, wszelką dobrocią z własnego ogrodu.
Tak lubię. Z mojego ogródka na cały rok nie zapewnię dostaw, ale nawet jeżeli wystarczy mi ogórków do lutego, już jestem zadowolona, o dżemach i kompotach nie mówię, Te aż do następnych zbiorów nieraz starczają.
A ta świadomość, że nie traktowałam tego chemią, utwierdza mnie o dalszym sensie posiadania ogrodu. Kiedyś był to typowo ogród warzywny z trzema drzewkami owocowymi, teraz dla mnie oprócz pozysków od marca do listopada, jest jeszcze rehabilitacją kręgosłupa, stawów i ... umysłu.
Przyjemnego dnia.
Tak lubię. Z mojego ogródka na cały rok nie zapewnię dostaw, ale nawet jeżeli wystarczy mi ogórków do lutego, już jestem zadowolona, o dżemach i kompotach nie mówię, Te aż do następnych zbiorów nieraz starczają.
A ta świadomość, że nie traktowałam tego chemią, utwierdza mnie o dalszym sensie posiadania ogrodu. Kiedyś był to typowo ogród warzywny z trzema drzewkami owocowymi, teraz dla mnie oprócz pozysków od marca do listopada, jest jeszcze rehabilitacją kręgosłupa, stawów i ... umysłu.
Przyjemnego dnia.
