Moim tez ale ziemia jeszcze gorsza niz u mnie, nie trzyma wilgoci , ciężko cos uprawiac.Poza tym ślicznie i klimatycznie.No i gospodyni jedyna w swoim rodzaju w jak najlepszym znaczeniu.
Wzoruję się na najlepszych Dzięki tobie ja i Karola mamy w tym roku baptysję A ta brzoza nie jest płacząca tak normalnie, ona się naturalnie wypiętrza do kilku metrów
Powstaje u Jankosi ogród który będzie bliski moim gustom Brzozy i kocimiętka. Schodki też super....
Brzózkę taką mam tylko nie upilnowałam i z pokroju płaczącego poszła w góre..
Mama zamiar posadzic trzy takie brzozy na rabacie na środku ogrodu tak aby ta rabata dzieliła ogród na pół pionowe. Proadźcie co można posadzić pod takimi brzozami???
Zrobię w przyszłą sobotę zdjęcia i pokażę co mi się tam w głowie lęgnie. Ten zagajnik ładnie wpisze się w krajobraz zza płotu! U sąsiadów, (w sensie jak jadę to wzdłuż wioseczki) widziałam mnóstwo pięknych różaneczników, naprawdę ogromniaste okazy. Przed domem, jak brzozy ocienią, powinno im być dobrze.
Twój sad oczywiście że widziałam! Estetyka tego miejsca jest zachwycająca i nie raz zastanawiałam się jak udaje Ci się utrzymać czystość na takim poziomie w tym miejscu!
Z opadającymi liśćmi też mam problem jesienią bo mieszkam przy lesie a cały pierwszy rząd drzew w nim to ogromne brzozy... na szczęście z trawnika doskonale liście zbiera kosiarka W żwirku lub kamieniach bym sobie nie poradziła przy takiej ilości liści... Tym bardziej podziwiam Cię za tę czystość którą utrzymujesz...
Katalpę, brzozy 3 szt, miłorząb, dereń (na moja kochana nalewkę), czereśnie 2 szt, jabłoń, brzoskwinie i morwę białą mam to u mnie. Ambrowiec, wiąz, magnolia żółta i klon to bym zostawiła ambrowiec ci się przebarwi na jesień, wiąz taki seledynowy jak mój miłorząb, magnolia na wiosnę elegancka potem zielone listki, a klon bordowy przez cały sezon
Ambrowiec jest piękny, bardzo mi się podoba. Ale ja mam tak długa listę chciejstw, że to wszystko mi się do ogrodu nie zmieści. Fajnie się sadzi, ale za kilka, kilkanaście lat może być problem z tyloma drzewami na malej działce - i ani tego legalnie wyciąć, ani nic .
Mam 9 arów, chciałabym:
- 3-4 brzozy (zwykłe, nie odmianowe - z założeniem, że będą przycinane)
- katalpę (już jest)
- jabłoń (jest)
- czereśnię (jest)
- sosnę
- świerki serbskie (jest już 5 szt)
- świerk srebrny
- klon palmowy dessectum atropurpureum
- grujecznik
- ambrowiec
- mydleniec wiechowaty
- wiąz Wredei
- śliwa wiśniowa (jest)
- jabłoń ozdobna
- magnolia różowa (jest)
- magnolia żółtą
- głóg dwuszyjkowy
- z użytkowych może jeszcze śliwkę węgierkę...
Za dużo tego, a nie wiem, z czego zrezygnować. Chciałabym wszystko .
Kupowałam bo niestety wcześniej nie pomyślałam nawet o szałwi Bardzo chciałam odmianę Caradona ale u mnie jest nie do dostania.. Tę kupiłam w Gorzowie w dużym CO ale nie wiem co to za odmiana bo oni do tego wagi nie przywiązują... Tam żurawka to żurawka, szałwia to szałwia itd. Jak pytam o dokładną odmianę to patrzą na mnie jak na wariata... Ostatnio miły Pan mi powiedział: "No szałwia no, taka fioletowa roślinka" O trawach nawet nie wspomnę. Jak ktoś się nie zna to nie dojdzie prawdy co to...
A rośnie tam:
Bukszpany w obwódce
2 brzozy doorenbos
1 brzoza golden beauty
24 żurawki Rio
6 cyprysików groszkowych aurea nana
3 tataraki trawiaste ogon
Szałwia a za nią 4 róże pomponelle
za różami na końcu 5 miskantów morning light.
Tylko coś róże i miskanty marniutkie bardzo Nie wiem o co im chodzi...
Na pewno się pokażą, każdy z nas ma trochę inne uwarunkowania klimatyczne, u mnie też jest jeden krzak, który dopiero zaczyna pączkować. Przyczyn jest na pewno kilka. Po pierwsze, wynika to z obserwacji mojego ogródka i nie dotyczy tylko Anabelek, bardzo ważne jest nasłonecznienie- wyraźnie te sama odmiana w miejscu słonecznym jest aktualnie i wyższa i z większymi pąkami. Na pewno ważne jest sąsiedztwo ( pewnie przez podkradanie)- wyraźnie wolniej się u mnie rozwijają np w pobliżu brzozy. Trzeba też bardzo uważać na nawożenie- Anabelki mają daleko sięgający system korzeniowy ( nowe odrosty potrafią się pojawić daleko od rosliny matecznej)i dlatego należy zwracać uwagę czym zasilamy sąsiednie rośliny ( zwłaszcza chodzi o azot). Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny
I trochę Anabelki 2 różne stanowiska
A przy okazji potwierdzenie dla wszystkich miłośników dereni- że nadal kwitnie
Iwka dzieki bardzo orliki faktycznie w zwirku ale rabata jeszcze nie zasypana w calosci. Musze sie do Ani usmiecjnac bo nie wiedziałam, ze ma takie jak lubie , zreszta czego ona nie ma
Rench rozgosc sie kochana przynajmniej Ty posiedxisz
Marzenko ja ciagle to analizuje i mysle , ze Faktycznie przyczyna sa upaly. Takie slowa otuchy sporo znacza zawsze łatwiej przetrzymac ten trudny czas. Rano je spryskałam , podlałam i tez wierze , ze wydobrzeja Teoje brzozy faktycznie juz spory czas temu posadzone a jednak jeszcze delikatne.
Malgosiu no tak upały zebraly zniwo u wielu z nas .....a te wiatry u mnie sa traszne .....tarmosza ciagle te rosliny i drzewa.