Aniu, przepięknie. Takie rabaty to rzadkość w naszych ogrodach. Piękna ukwiecona łąka.
Gratuluję publikacji w gazecie. Jest pamiątka i nagroda za trud ogrodowy.
U nas też właśnie zaczyna kropić, a ja cięcia grabów nie skończyłam...
Od rana walczyliśmy z chwastnicą na placyku.
Musieliśmy ją obciąć, potem odkurzyć cały placyk z ziaren.
Na koniec Mąż spryskał sprinterem.