Pora na relację z mojej środowej wizyty To był meeeega upalny dzień - chyba najcieplejszy z ostatnich dni i ten żar z nieba lejący... uff, już mi ciepło Ale Iwonka raczyła mnie wodą z lodem i dzięki temu będzie co nieco do oglądania
Też nie będę ograniczać ujęć, bo się zwyczajnie pogubię Ale zaczęłam od frontowej rabaty - zapraszam na moją środową przechadzkę nr 2
Aniu, Całkiem ich nie wyeksmituję, ale chciałabym nie zaprzepaścić jeżówek. Stopniowo, wywalę kosmosy, które bardziej im zabierają jedzonko. Mam pomysł na przyszły rok. Zlikwiduję warzywa, a zostawię same kosmosy, mniej pracy z pieleniem. Będę leżakować, a nie nadzorować.
Marto!!!
Nawet nie wiem, co napisać. Wzruszyłam się bardzo Twoim pięknym wpisem - tym co przypomniałaś, ale przed wszystkim tym, że Ci się chciało zrobić takie podsumowanie. Bardzo Ci dziękuję. Bardzo.
Prócz hortensji bukietowych mam także ogrodowe, którym pąki kwiatowe przemarzają już od kilku lat. Smutne, ale nie tak bardzo, bo krzewy maja piękny pokrój i są ozdobą .
A jak podejdziemy bliżej okaże się, ze bywają niespodzianki w postaci kwiatów na tegorocznych pędach!