Według mnie słabiej, ale za to ma większe kwiaty, a może po prostu jest jeszcze dobrze nie rozrośnięta. Oba gatunki to tegoroczny nabytek, z tym, że budleja "Lilak chip' miesiąc wcześniej wsadzona. Mam nadzieję, że przezimują.
Tess, tak, to budleja "Lilak chip", mam jeszcze "Blue chip", ale one trochę inaczej rosną, bo mają sztywniejsze pędy. "Lilak chip" bardziej się rozkładają, są niższe i nieprzerwanie kwitną masą kwiatów gdzieś od połowy lipca
Ja policzę jutro dopiero.
Zostały w bagażniku, bo miałam stracha do domu takie ilości przytachać.
eM. jeszcze nie widział, że dwa całkiem spore przelewy poszły z konta na rzecz sklepów z cebulkami
Bardzo mi przykro z powodu skaleczenia. Mam nadzieję, że to nic groźnego? Byłaś u lekarza? Bo może warto pójść, na wszelki wypadek, żeby jakiejś biedy nie było - szkło brudne...
Nie wiem... ale 99,9% szans że to nawóz długodziałąjcy
Jak masz zdechłe żurawki, albo pogryzione rodki to masz szanse na opuchlaka, jak kupujesz rośliny ze szkółki ot one maja nawóz długodziałający... wsypany w korzenie....
Agata dała mi ostatnio pelaski.. też zasilone nawozem długodziałającym.. bo to wygodne.. i nawet mi przez myśl nie przyszło pytać sie czy to jaja opuchlaka.. Też taki stosowałam na cebulki do doniczek z jednorocznymi...
Oj...wspaniale smakują! Smażone na masełku...mniam...pycha!
My odkryliśmy 2 lata temu, że u nas za płotem rosną...tam są tereny po starej żwirowni...tzn piaskula.
Nie da rady przejeść...co 2 dni po kilkadziesiąt rydzów...
A Malkul mnie kocha po prostu trafił swój na swego...