Alchymist został pożarty przez clematisa Błękitny Anioł. Są posadzone razem przy jednej podpórce. Do tej pory nie rosło ani jedno, ani drugie, a w tym roku clematis rozrósł się do ogromnych rozmiarów, a ja tam jeszcze białą różę dosadziłam. Praktycznie nic tam ładnie nie wygląda i zdjęć brak. Te kwiaty co zakwitły przypaliło słonko i nie ma co pokazać.
Chippendale mam i bardzo ją lubię, zdrowa róża i pięknie kwitnie. Już ją pokazywałam, ale bez podpisu.
Zaraz wrzucę parę dzisiejszych .
Ale wiesz - albo działasz albo robisz zdjęcia . A ja dziś korzystając z lekkiego ochłodzenia i pochmurnego nieba skosiłam trawę, podlałam serby i tuje w żywopłocie i przycięłam tawuły na frontowej i cisy pod garażem.
No to fotki .
Mała środkowa
Brzozowa
Ścieżka na basenowej się obsadza
Mam pytanie- czy to jest siewka werbeny patagońskiej ? Plewilam dzisiaj rabatki i tak myśle czy to nie czasem ona. W tamtym roku miałam werbenę w tym miejscu te listki mi jakoś ją przypominają
Na dzisiaj dosyć. Reszta jutro
Niestety straty po zimie są. Najbardziej mi żal Candlelight, Jubilee Celebration, Lady of Shalott i Lady of Hamilton, Niestety nie odbiły Nie wiem czy Jasmina da radę.
Na dobranoc Camelot - nie wiem dlaczego ale polubiło betonowy płot sąsiadów