Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

W Gąszczu u Tess 11:11, 17 lip 2013

Dołączył: 04 lip 2011
Posty: 3376
Do góry
Tess, a od kiedy szmaragdy są gatunkiem rodzimym? Myślisz, że w sielskim otoczeniu będą dobrze wyglądały? Ludzie to litości nie mają dla przyrody.
W Gąszczu u Tess 10:18, 17 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Kasiu jak widać po marnych efektach - ja też za cienka w uszach na to, aby uprawiać agapanty

Ozzi - dziekuje, zatem będę ciąć jeszcze w lipcu.

Moniko, no teraz sie cieszę że nie zdążyłam, ale po tak obfitym kwitnieniu pewnie w przyszłym roku marne będą, to znów będą mnie wkurzać A może poskutkuje kolejne strasznie?

Megi super rada, tak zrobię

Welka
to ona bojaźliwa czy bezczelna jest? Po wywczasach w donicy zakwitnie na pewno. A jak nie, to wyśle Ci nagranie straszenia, puścisz hortce mogę ewentualnie swoje zdjęcie dorzucić

Haniu - były całą zimę w ziemi i okryte liśćmi (klonu, podobno najgorsze do tego celu) Zimowanie w pomieszczeniu jest najpewniejsze, ale trzeba takie mieć.

Ev tez byś pewnie pomyślała, jakbyś je w ubiegłym roku widziała Wakacje mówisz? No, tak, ale cały rok???
Roztoczańskie klimaty 10:02, 17 lip 2013


Dołączył: 15 kwi 2012
Posty: 5860
Do góry
Tess napisał(a)


Cudna! Bez pytania wrzuciłam do inspiracji. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu?
Dbaj o siebie


Nie jasne że nie mam
Buziaki
Kolorowe Rabaty Martek 23:52, 16 lip 2013

Dołączył: 01 cze 2013
Posty: 1489
Do góry
Kochane Dziewczyny

Danusiu
Haniu
Jolu
Tess
Marzenko
Kasiu
Aniu Monteverde
Aniu An_tre
Bogna
Gabrysiu
Elficzku

Witam serdecznie ,dziękuję za przepiękne kwiaty,miłe słowa i za to ,że jesteście Bardzo ucieszyłam się z tylu fantastycznych Gości

Zasuwam dziś spać bo rano na PKP po chłopaków wracających z kolonii .
Obiecuję,że coś z tym nowym wątkiem zrobię bo tak mi nie fajnie zaglądać było do tej pory bez swojego miejsca na forum.
Mam truskawkę na balkonie u mamy,mięty w odmianach za oknem u "siebie"nie zginę puki Wy ze mną jesteście ))))))))))

Radosnej,słonecznej środy,dobranoc
Marta .
Kolorowe rabaty 23:34, 16 lip 2013

Dołączył: 01 cze 2013
Posty: 1489
Do góry
Tess napisał(a)
Wątek nowy już jest. Zaglądajcie do Różyczki naszej tam


Widzisz Tess jaka jesteś spostrzegawcza dziewczyna.Nie mam tylko tego na dole i dlatego nikt nie wie
Muszę sobie przypomnieć jak to się robiło ))))))))))))))
Pozdrawiam Cię serdecznie .
Roztoczańskie klimaty 21:56, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Zeta napisał(a)
Moja ulubiona rabata jeusienna rozchodniki i rozplenice




Cudna! Bez pytania wrzuciłam do inspiracji. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu?
Dbaj o siebie
Kolorowe rabaty 19:49, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Wątek nowy już jest. Zaglądajcie do Różyczki naszej tam
Kolorowe Rabaty Martek 19:47, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Marto, cieszę się, że znowu jesteś
Buziam mocno i kwiatek zostawiam.
W Gąszczu u Tess 19:42, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
A to kwiaty jukki w zbliżeniu. Woskowe pięknotki.
W Gąszczu u Tess 19:40, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry


No i moje piękne jukki na tle kolejnej hortensji. Ma tak ciężkie kwiatostany, że się położyły. Zresztą uważni obserwatorzy zauważą może, że jedna z jukk też dostała podporę Są bardzo wysokie, mają ponad 1,60 .


W Gąszczu u Tess 19:35, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Hortensje ogrodowe w tym roku zachwycają ilością kwiecia.
W ub. roku postanowiłam je wyciepać, tak marnie kwitły. Ale nie zdążyłam, i dobrze
Te są moje stare, mam je już wiele lat. Sześć dużych krzewów.
W Gąszczu u Tess 19:31, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Wczoraj zrobiłam kilka fotek. Królują hortensje ogrodowe.
Ale na początek jeżówki. Nie mam pojęcia, które są od Ani ASC. Ale może to właśnie te


W tle przetaczniki, które mam w tym roku wbujałe, bo gapiszon, nie uszczykiwałam.

Mam eukomisy To z kolei chciejstwo podpatrzone w ogrodzie Vivy.


I odętkę wirginijską też mam. Dostałam od Babci Danusi.



I to Jedyny kwiat. A kupiłam ich tyle



W Gąszczu u Tess 19:22, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
rozajerycha napisał(a)
Macham,pozdrawiam Tess
martek

Odmachowuję I zajrzę do Ciebie, wątek nowy widziałam
W Gąszczu u Tess 19:21, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Marzena2007 napisał(a)
Tesi ja głosuję za żywopłotem cisowym. Mniej problematyczny, piekny orzez cały rok, gęściejszy, można idelanie wystrzyc. U mnie przyrasta 30 cm rocznie więć wcale nie tak malo.

No własnie Marzenko, to mi się w cisach podoba. Dzięki za głos
Jestem już w zasadzie zdecydowana, muszę tylko kasę odłożyć, bo chcę takie co najmniej 120 cm posadzić (wolałabym wyższe, ale ta cena).
W Gąszczu u Tess 19:19, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Evchen napisał(a)
Tesiu, chyba są jakieś przepisy regulujące odległość od granicy działki, coś tak mi się obiło o uszy.. pogadaj z sąsiadem, na pewno potrafisz go przekonać

a jak pogadanka nie pomoże weź go na wyprawę rowerową na drugi brzeg Bugu.. po 72 km zmięknie

No, raczej wyprawa rowerowa odpada
Pogadałam, na razie jest odroczenie.
W Gąszczu u Tess 19:18, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Ozz napisał(a)
Drzewa czy rosną duże czy małe można przycinać skutecznie
Tak, wiem, brzozy nie lubią przycinania, ale cięte o odpowiedniej porze stworzą całkiem zgrabny jasnozielony parawanik. To odporne skubańce. W znajomem wsi co drugi sąsiad praktykował, łącznie z moim tatą.

No właśnie się dzisiaj poduczyłam w necie z terminu cięcia brzóz. Wiosną nie można, bo płaczą bardzo.
Podobno od czerwca do września jest dobry termin.
Ale może lepszy w fazie bezlistnej?
Poradź, pliss
W Gąszczu u Tess 19:16, 16 lip 2013


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
beta napisał(a)

a co do brzózek to jestem trochę zdziwiona i zaskoczona...on (sąsiad) może Wam narzucać co sadzić macie?...ja wiem, że dobre kontakty z sąsiadem to fajna sprawa, ale on chyba przesadza....no nie wiem...ale ja ma takie zdanie....i bardzo współczuję...a tak się na nie cieszyłaś....może już nie będe pisała nic, bo się zbytnio nakręcam...


Wiesz, ja mam tylko żal, że kiedy sadziliśmy, nie miał zastrzeżeń. Przecież pierwsze, z których tylko kilka się przyjęło, sadziliśmy już trzy lata temu, w 2011 roku. Ani w ub. roku, kiedy sadziliśmy resztę.
Dopiero teraz.
Sąsiad nie jest zły facet, chcę zachować z nim dobre kontakty.
No, ale utargowałam co najmniej kilka lat, bo przypomniałam mu, że to on jest zobowiązany decyzją środowiskową do posadzenia żywopłotu z rodzimych gatunków. Skoro nie zrobił, to my zrobiliśmy za niego Na to sąsiad stwierdził, że będzie sadził żywopłot ze szmaragdów. No to zaproponowałam, że jak posadzi i on ten żywopłot podrośnie, to brzózki usunę.
Moje zmagania ogrodowe 19:14, 16 lip 2013


Dołączył: 25 maj 2012
Posty: 3771
Do góry
Tess napisał(a)
Ewelinko, jesteś A ja w głowę zachodziłam, co to za Welka mnie odwiedziła


Normalnie mnie trzepie, jak myślę o takich postawach. Qrcze, przecież to powinno działać w odwrotną stronę - pozytywny przykład powinien zachęcać innych do równania "w górę"... Ech, gadać się nie chce.

Horti hayes starburst mnie zaintrygowała. Bardzo ciekawa.

Moje citronelki chyba trochę lepiej, ale nadal podsychają. No cóż, źle oceniałam sytuację, tj. poziom nasłonecznienia tej rabaty, teraz zbieram owoce.



Tess, jak byśmy się kiedyś spotkały to godzinami mogłabym Ci opowiadać, jak ludzie potrafią być samolubni i zawistni, ale tak jak piszesz to mało ciekawy temat i szkoda gadać o takich.

U siebie przesadzam co chwila Tarę (wredota przypala się już chyba nawet od samej temperatury powyżej 20 stopni, ale chyba znalazłam jej miejsce) i ostatnio Lime Rickey, Citronelek nie ma i chyba nie będę mieć, bo je to na pewno popali. Zaraz zerknę u Ciebie czy wkleiłaś ich zdjęcia.
Pozdrawiam
W Gąszczu u Tess 23:59, 15 lip 2013

Dołączył: 01 cze 2013
Posty: 1489
Do góry
Macham,pozdrawiam Tess
martek
BB 23:37, 15 lip 2013


Dołączył: 07 maj 2012
Posty: 4059
Do góry
Tess napisał(a)
A plątałam się po podlaskich ścieżkach
Raz to nawet w sesnsie dosłownym
Małż mnie wyciągnął na wycieczkę rowerową przez pola, lasy, dróżki i bezdroża. Założenie: zaczynamy po jednej stronie Bugu, przeskakujemy na drugi brzeg, kończymy na tym, gdzie zaczęlismy. Tyle, ze "przeskoczenie" na drugą stronę wymagało przekręcenia ponad 40 kilomertów Siedem godzin na siodełku, łącznie przejechane siedemdziesiąt dwa kilometry, z przerwami na: zjedzenie kanapek na wale nadbużańskim, zjedzenie objadu w restauracji w Małkinii i dziesięciominutową regenerację potwornie bolących mięśni nóg w przydrożnym rowie

Pomarańcz kiepsko konweniuje. Ze wszystkim. Będę kobicować, a jeśli dasz radę, uznam, żeś cudotwórczyni

Tesiulka, dobrze, że kilometry napisane słownie (siedemdziesiąt dwa ), bo skłonna byłabym posądzić Cię o 'czeski błąd", jakkolwiek z Czechami niewiele to ma wspólnego.. mój dwukołowy rumak odmawia posłuszeństwa po kilkunastu kilometrach albo raczej ja odmawiam dalszej współpracy i "dalej nie jadę"... jak to dobrze, że tu mosty są gęsto, a ścieżek rowerowych mało... bo jakby tak mojemu dziecięciu rajdu po bezdrożach się zachciało, musiałby się mocno naszukać, bo bezdroży u nas niet.. droga za drogą.. noga za nogą.. rower ... za rowerem
odpoczynku w rowie zazdraszczam bezwstydnie... ach.... tak się położyć beztrosko i nie martwić się, że zaraz ktoś wezwie pogotowie do leżącego w rowie, bo słabo mu...
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies