No i moje piękne jukki na tle kolejnej hortensji. Ma tak ciężkie kwiatostany, że się położyły. Zresztą uważni obserwatorzy zauważą może, że jedna z jukk też dostała podporę Są bardzo wysokie, mają ponad 1,60 .
Hortensje ogrodowe w tym roku zachwycają ilością kwiecia.
W ub. roku postanowiłam je wyciepać, tak marnie kwitły. Ale nie zdążyłam, i dobrze
Te są moje stare, mam je już wiele lat. Sześć dużych krzewów.
No własnie Marzenko, to mi się w cisach podoba. Dzięki za głos
Jestem już w zasadzie zdecydowana, muszę tylko kasę odłożyć, bo chcę takie co najmniej 120 cm posadzić (wolałabym wyższe, ale ta cena).
No właśnie się dzisiaj poduczyłam w necie z terminu cięcia brzóz. Wiosną nie można, bo płaczą bardzo.
Podobno od czerwca do września jest dobry termin.
Ale może lepszy w fazie bezlistnej?
Poradź, pliss
Wiesz, ja mam tylko żal, że kiedy sadziliśmy, nie miał zastrzeżeń. Przecież pierwsze, z których tylko kilka się przyjęło, sadziliśmy już trzy lata temu, w 2011 roku. Ani w ub. roku, kiedy sadziliśmy resztę.
Dopiero teraz.
Sąsiad nie jest zły facet, chcę zachować z nim dobre kontakty.
No, ale utargowałam co najmniej kilka lat, bo przypomniałam mu, że to on jest zobowiązany decyzją środowiskową do posadzenia żywopłotu z rodzimych gatunków. Skoro nie zrobił, to my zrobiliśmy za niego Na to sąsiad stwierdził, że będzie sadził żywopłot ze szmaragdów. No to zaproponowałam, że jak posadzi i on ten żywopłot podrośnie, to brzózki usunę.
Tess, jak byśmy się kiedyś spotkały to godzinami mogłabym Ci opowiadać, jak ludzie potrafią być samolubni i zawistni, ale tak jak piszesz to mało ciekawy temat i szkoda gadać o takich.
U siebie przesadzam co chwila Tarę (wredota przypala się już chyba nawet od samej temperatury powyżej 20 stopni, ale chyba znalazłam jej miejsce) i ostatnio Lime Rickey, Citronelek nie ma i chyba nie będę mieć, bo je to na pewno popali. Zaraz zerknę u Ciebie czy wkleiłaś ich zdjęcia.
Pozdrawiam
Tesiulka, dobrze, że kilometry napisane słownie (siedemdziesiąt dwa ), bo skłonna byłabym posądzić Cię o 'czeski błąd", jakkolwiek z Czechami niewiele to ma wspólnego.. mój dwukołowy rumak odmawia posłuszeństwa po kilkunastu kilometrach albo raczej ja odmawiam dalszej współpracy i "dalej nie jadę"... jak to dobrze, że tu mosty są gęsto, a ścieżek rowerowych mało... bo jakby tak mojemu dziecięciu rajdu po bezdrożach się zachciało, musiałby się mocno naszukać, bo bezdroży u nas niet.. droga za drogą.. noga za nogą.. rower ... za rowerem
odpoczynku w rowie zazdraszczam bezwstydnie... ach.... tak się położyć beztrosko i nie martwić się, że zaraz ktoś wezwie pogotowie do leżącego w rowie, bo słabo mu...
Tess jeśli pozytywnie to zazdrość
Co do stipy to miałam w tamtym roku 4 szuki 3 nie przeżyły, 1 zaczeła wypuszczać kilka listeczków ale wkurzała mnie wyciapałam. Wiem jednak, że u niektórych zimują np u Myszorka nawe się wysiewa
potwierdzam... żywopłoty z ligistra potrafią być piękne...a co do brzózek to jestem trochę zdziwiona i zaskoczona...on (sąsiad) może Wam narzucać co sadzić macie?...ja wiem, że dobre kontakty z sąsiadem to fajna sprawa, ale on chyba przesadza....no nie wiem...ale ja ma takie zdanie....i bardzo współczuję...a tak się na nie cieszyłaś....może już nie będe pisała nic, bo się zbytnio nakręcam...
Irenko, ja też u Ciebie już bardzo dawno nie byłam. Niby mam wakacje, ale i tak czasu za mało na wszystko co by się chciało. Na wolniejszych obrotach działam, ale po to są wakacje. Ten psychoanalityk to mi się spodobał u Domi i skopiowałam do swojej sytuacji Pozdrawiam.
Syla, zapytałam o cenę i myślałam, że nie kupię, bo sobie pan zaceni, a on mi 6 zł za dwa zaproponował. Szybko dokonałam transakcji, żeby się nie rozmyślił. Z rynkiem to tak jest, że chodzisz ileś razy i nic, aż tu nagle coś się trafi.
OK, kwiatki uszczypnę, choć chętnie sprawdziłabym jak wyglądają. Jeśli chodzi o runiankę, to wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że tak właśnie jest jak piszesz.
Gratuluję szkółki hortkowej Kwiatki z tych horti świeżoukorzenionych radzę usunąć, po co ma się wysilać? Ja na swoich tak zrobiłam.
Zaintrygowała mnie teoria dot. zieleni runianki i cenia. Czy chodzi o to, że w cieniu ma ładną, soczystą zieleń, a w słońcu jest nijaka?
Idę poczytać dalej wspak