Aleś Ty miła, dzięki.
Bardzo pracochłonny, chciałabym idealnie, ale nigdy się nie wyrabiam, trzeba się z tym pogodzić, albo wywalić rośliny, a żal.
Tworzysz ogromny ogród, ciekawa jestem, jak będzie za 5 lat, nie do poznania
Rondo odetchnęło pełną "piersią" - liście tulipanów usunięte. Teraz rośliny mogą w końcu słońca dostać. Oczywiście jak to u mnie przesadzanie będzie bo wypadły rozchodniki zjedzone przez opuchlaki. Dobrze, że w innej części ogrodu mam zrobione sadzonki to przesadzę.
Było
Jest
A z tej części wypadły intensywnie różowe, żarówiaste żurawki i od razu jakoś tak spokojniej się zrobiło. Jeszcze zastanawiam się nad usunięciem lub cięciem tymianku bo ta żółć nowych przyrostów mnie dobija.
Plan na dziś - najpierw zakupy a potem zmiany na owalnej. Miłej soboty!
Ela, człowiek planuje w ogrodzie i dopóki wszystko młode, jakoś jest. Potem walka i zmiany, bo albo pada, albo za mocno rośnie.
Doczekasz
Ja każdą drzewiastą z 1 pąkiem kupowałam, dlatego kwitną.
Ta fioletowa cudna, ale tak ciężkie kwiaty, że trzeba jej podpory robić. Szybko przekwitają.
Żółta Yellow ma najpiękniejszy pokrój, bosko pachnie i długo bardzo kwitnie,
Basiu dziękuję.
Mam 2 rozgrzebane miejsca do zmian, a jak łażę, to zamiast kończyć, coś innego robię. Avatarek z milusińskimi. Aktualnie szczotkowanie odchodzi, kicia i Leoś już, ale z Misią to wyzwanie.
U mnie też Hanuś sporo oberwało, jeszcze niektóre badyle nadal przycinam.
Czerwiec, to jednak już odpalają róże.
A pokażę tego nn, miałaś rację, to irys, ale skąd on nie wiem i to drugie, to czosnki, też nie wiem skąd, skleroza???
Zawsze młodzi zmiany wnoszą, taka kolej życia.
To obie miałyśmy 2 szczepienie
i on
a czosnki tak
Irenko! Piękne rodki, piękne clematisy, paulownia i cały ogród. Pospacerowałam sobie z ogromną przyjemnością, można tak oglądać, oglądać i oglądać. Podziwiam białą piwonię, właśnie za taką się rozglądam.
Bardzo spodobało mi się , to co napisałaś, też tam mam, "udaję, że panuję nad ogrodem, a on żyje po swojemu" hi, hi, .
Miłego weekendu.