Kokoryczka wykopana kilka lat temu z ogrodu rodzinnego. Ile lat ma kępa - nie pamiętam.
Kilka razy wycinałam ją po kwitnieniu, bo jakieś gąsienice na niej żerowały w ilościach hurtowych i nie wzbudzało to mojego zachwytu.
Z kokoryczką mam fajnie - bo w pobliskim lesie też rośnie jakaś niższa odmiana. Więc jakby mi się zachciało to tylko spacerek w leśne poszycie musiałabym uskutecznić
Modrak ciekawy inny. Mam nadzieję, ze u mnie będzie taki jak na zdjęciach szkółki w której go zakupiłam .
Hosty bardzo lubię. I trochę przez lata ich sie uzbierało
Dzięki że zaglądacie, coraz mniej mi się chce wrzucać.. wszystko pokazywane co roku..to samo ..
Nic się nie dzieje, chociaż gości miałam, studentów z Architektury Krajobrazu, młoda sympatyczna ekipa i ich wykładowcy. Miło było.. szczególnie po długim poście towarzyskim.
Jakieś dzisiejsze fotki i uciekam.. jeszcze raz dzięki dla zaglądających