Oj tak, bardzo lubimy, teraz znowu zaczniemy imprezowo-grilowo się w koncu spotykać, i lubie tam przysiac i popatrzec bo wokol ciagle sie cos zmienia no i posłuchać ptaszków. Nawet w te upały fajnie tam sie siedzi bo duzo zieleni to jest czym oddychac Kiedys miałam jeszcze fontanne i bardzo mi jej brakuje, musze sobie sprawić jakieś ciurkadełko
Powojniki nie bylo kied ich pokazac a kilka juz przekwitło
Na żywopłocie grabowym na wszystkich liściach jest błyszcząca i lepka substancja. Od spodu liści są jakieś małe żyjątka, wyglądają na mszyce, ale nie atakują jak na innych roślinach skupiając się w duże grupy w pewnych miejscach tylko są pojedynczo na prawie każdym liściu.
Żywopłot miał rok temu pordzewiacza grabowego, ale nie przypominam sobie by w czerwcu miał takie lepkie liście. Był pryskany w marcu preparatem olejowym Emulpar i pod koniec maja Ortusem.
Liście są ładnie zielone, nie widać jeszcze efektów pordzewiacza, przyrosty ma bardzo mocne nawet po 40cm, tylko ta lepka maź i robaczki łażące od spodu liści.
A jeszcze zapomniałam się pochwalić że z moim młodszym dzieciem wzięliśmy udział w przedszkolnym konkursie na domek dla owadów i wygraliśmy w jednej z kategorii
Oj masz racje, ciągle się uczymy. Róże niektore wymroziło ale te inne kwitną jak szalone, nawet niczym nie pryskalam no i dobrze, bo nie lubie zadnej chemii stosowac.
To Bajazzo ZJAWISKOWA, kwiaty niektore jak głowy i obsypana, ze miejscami listków nie widać.
Wiklasia, właśnie fotek mało, bo wolałam biegać i podziwiać oraz rozmawiać! ale cos tam cyknęłam komórką
Było: fantastycznie, rewelacyjnie, bosko, śmiesznie na maxa, szalenie i nie wiem jak jeszcze. Ekipa z Wrocka: Ja, Kasia-Oliwka i Irenka, no cóż, wiele by można było o nas powiedzieć ale na pewno nie to, że jesteśmy normalne... (Sorki laski ale to prawda )
Danusia z Witkiem są czadowi, optymiści niepoprawni, marzyciele i przemili ludzie! Mega gościnni
Fotki jak leci. U Irenki jest fajny opis zdjęć.
Wstawiam też u siebie, bo wiadomo, że różni ludzie zaglądają do różnych wątków
No to jedziemy i szalejemy (Irenka, Kasia i ja)
Warszawa Zachodnia nas powitała a Uber zawiózł do Przypek, lekko łatwo i przyjemnie
Weszłyśmy i ja myślałam, że od kolorów, zapachów oszaleję