postanowiłam sobie, że jak nie urobię u siebie 'ciasta', to się im urwę- zrobię to dla siebie, a jeśli i Ciebie tym ucieszę ( na to troszkę liczę), to będzie pięknie
Jestem pragmatyczką ale nazbyt ubię rozwiązania efekowne by przestać ciasto ubijać
popracuję nad nim. a jak nie to jak wpadniecie z wizytą "kiedyś" to razem pomaglujemy
ps. mam marzenia aby to "kiedys" nastąpiło szybciutko
jeszcze może dostawić do rabaty z hortensjami i cisami, jakby ją przedłużyć o te donicę ws trochę podjazdu.... ale to jest rozwiązanie pragmatyczne, jednak nie tak efektowne.
to super.
Może możesz odjąc kilka sztuk jarzmianek i przesadzic za buksy, miedzy derenie, ale tylko punktowo- po 3 np. jarzmianka skończy się w taki 'rozproszony 'sposób, nie będzie blokiem. Tylko nie wiem czy z czasem nie będzie jej tam za sucho pod brzozami
Właśnie wcześiej miała może i za sucho i ciemnawo. Teraz ma wg mnie idealnie: półcień (ale tak więcej do cienia) i wilgotną fajną ziemię. No i powtarza się historia z czernieniem kłosów. W tym roku nawet spryskałam miedzianem bo pomyślałam, że to grzyb. Ale nie pomogło
Miałam sporą kępę do podziału, dałam część znajomej. Jak będzie możliwość to dowiem się jak u niej z kwitnieniem.