Aniu, nie zdejmować z podpór? No ja nie zdejmuję, ale byłam ostatnio u znajomej na działce, ma piękne clematisy. Ale twierdzi, że wszystkie zdejmuje z podpór, zawija w kółeczko na glebie i okrywa.
Co o tym sądzisz?
Niech w siłę nabiera Kopyto musi być silne
A co do kontrastu - absolutnie nie jest za duży, cytrynowe żurawki i ciemnozielony kopytnik... czego można chcieć więcej?... dla mnie super połączenie przesadziłam ostatnio pęcherznicę cytrynową za kulkę z tujki i stwierdzam, że "urzeczona jestem" kontrastem
Jeśli dla Ciebie kontrast jest za duży, to możesz pomysleć np. o hostach o liściach limonkowo-zielonych (pasiastych). Wg mnie byłoby jeszcze piękniej
Aga, sadź. Ev dobrze gada. Ja ciągle przesadzam. Bo nie posiadam dostatecznej wiedzy o roślinach (jak się zachowują na danym stanowisku, jak szybko i duże rosną itd. ) i wyobraźni ogrodowej też nie mam.
Więc sadzę i potem, jak popatrzę, przesadzam.
sadź, jak będzie za dużo, za pstrokato to przesadzisz.
W planach sadzeniowych uwzględniaj kopytnik. Koniecznie. Policz, ile go potrzebujesz. Mam dość dużo. Wystarczy i dla Ciebie i dla Evochichonka też.
Dziękuję, Aguś, ale niezasłużone te pochwały. Staram sie, ale efekty jeszcze wysoce niezadowalające są
Pewnie, że te wszystkie kwaity dałyby radę i u Ciebie. Oprócz czosnków, masz je już więc wszystkie Daj znać, kiedy mam je wysłać.
Izo, bardzo dziękuję za radę, już lecę wyciąć nowym hostom kwiaty.
Orliki i naparstnice też uwielbiam.
Owoców kiwi nigdy nie miałam, choć ono już dość wiekowe jest (chyba pełnoletnie). Ale czym, żeby mieć owoce, nie trzeba mieć dwóch okazów, by się wzajemnie zapylały?
Koniec zdjęć, mam jeszcze tylko do pokazania moje przedszkole, ale teraz lecę do host i skosić trawnik.
Z tyłu jako coś wyższego zimozielonego dałam kiścień Zeblid. Zdaje się, że pomysł od czapy, bo Marzenka - słusznie - mówi, że potrzebuje słońca, żeby się wybarwiał.
Ale słońce chyba jest, skoro w maju moje citronelki są przypalone?
Nie byłabym sobą, gdybym nie ratowała wszelkich gałązek, oderwanych niechcący przy sadzeniu
Kiścień i limka w jednej doniczce
Marność nad marnościami, czyli Stripe It Rich. Madżenka o niej wspominała u siebie. Marnie rośnie. Pocieszam się, że piszą, iż potrzebuje roku-dwóch, żeby utworzyć ładną kępę. To gratis (sześć sztuk gratisów, wyobrażacie to sobie?) Trawę na gratis wybrałam sama, ale ilość mnie zdumiała
Pewnie, że wszystkie kwiatki, które rosną u mnie, dałyby radę i u Ciebie.
Masz je więc już wszystkie, powiedz tylko, kiedy chcesz je dostać. Kopytnik oczywiście masz gwarantowany I dąbrówkę, o której ktoś tu wspominał, też mam, gdybyś się na nią zdecydowała.
Edytuję, bo czosnków jednak nie dam Z prozaicznych powodów - to się nie dzieli.