Jolu, ja mam tutaj takie prywatne Mazury Tutaj jest kilka mini oczek wodnych.
To jest największe, gotowa plastikowa forma
Reszta to donice kupione w sklepie ogrodniczym. Zwracałam uwagę na głębokość ,wybierałam te o min głębokości 45-50 cm. Tych okrągłych mam trzy, ale jedną zlikwiduję, więc na Mazurach będą 4 oczka.
Jedna ma kształt prostokąta, reszta jest okrągła.
Oczka wodne zrobiłam dla rododendronów, żeby podnieść wilgotność powietrza. Te oczka, to takie telewizory ogrodowe, ciągle coś się w nich dzieje, jest życie: ważki, żaby, ptaki.
Wyłapałam chwilę kiedy nie padało. A pada co jakieś 20-30min! i wsadziłam: 2 świdośliwy oraz kalinę kilimandzaro i deren kwiecisty, ale był zbyt głęboko zakopany i marniał mocno, nie wiem czy przeżyje. Czas pokaże.
Może jeszze jutro przeniosę jedna parocję perską i tyle na teraz. a parę drzew jeszzce czeka na przenosiny.