Juzia, a dlaczego piszesz, że z tymi skarpami to już po ptokach? Nie można już ich trochę wypłaszczyć? Takie strome zawsze będą stanowiły problem. Rozważ to zamiast bujać się ciągle z matami, szpilkami itp. A potem utrzymaniem czegokolwiek co tam posadzisz. Trochę taka syzyfowa praca.
Chyba powoli zacznę obsadzać tę skarpę trawami.
Zacznę tam gdzie zerwało mi agro do zera
Jak mam czym to zasypuję. Uboga ta moja glina to trzeba ją wzbogacać czym się da.
Plus z chwastami bym sobie nie poradziła z doskoku... a tak mam spokój na dłuższą chwilę
Pod tą skarpą przykrytą matami mam już posadzone świerki. 70 szt
Jak bym chciała skarpę wypłaszczyć to świerki aut. Na zawsze.... bo dla nich już tam miejsca by nie było, bo półka ma głębokość tylko 1,3m.
Ta skarpa nie ma ładnie wyglądać, bo świerki i tak by ją w końcu zasłoniły. Ona ma się tylko nie rozpływać
Nic się nie bał.
Raczej my w strachu czy nie zechciałby przeskoczyć przez siatkę
Nie wiem co w końcu zrobił. Zostawiliśmy go w spokoju.
Mam nadzieję, że jednak nie przelazł