Tu mi się samo tak orlikowo zrobiło, że róż, ani piwonii nie widać wcale
Nawet ciemierniki pogryzione i obślizgłe od ślimaków
tulipanom główki deszcz połamał
Proszę o pomoc w zidentyfikowaniu problemu.
W zeszłym roku kupiłam i posadziłam derenia kousa. Dołek był przygotowany, ziemia odpowiednia, bez agrowłukniny od góry, tylko lekko korą podsypany. Przezimował dobrze, teraz wypuścił listki ale wszystkie na końcówkach przysychają i takie jakby plamki robią się na listkach.
Nawet zakwitł jednym kwiatkiem lecz wygląda jakby mu coś dolegało.
Niestety obecnie jest mokro i dość zimno ale na to nie mam wpływu.
Podpowiecie co z tym zrobić?
Haha, drzewa już są ale ten dom jest na tyle blisko i w maksymalnej dopuszczalnej wysokości, że cokolwiek zrobię, to i tak tylko efekt połowiczny uzyskam. Super wysokich drzew w osi widokowej dać nie chcę, bo mocno zaburzy to równowagę nasadzeń w ogrodzie. Okna i drzwi tarasowe zasłania z perspektywy mojego tarasu śś. Dosadziłam drugą, żeby wielkie okno obok przysłoniła, ale to pewnie za 2 lata się stanie. Dalej mam jabłonkę ozdobną, magnolię Elizabeth (niech szybko rośnie ) i lipę. Te drzewa mam nadzieję zasłonią mi widok z kąta wypoczynkowego pod drewutnią. A moje zacisze hamakowe powinien przysłonić mini sad. No ale z balkonu na piętrze to i tak zawsze będziemy widoczni A za miesiąc z tarasu będę miała jeszcze widok na dom szkieletowy, na szczęście sporo niższy...(tu też już nasadzenia poczyniłam, tylko ich jeszcze za bardzo nie widać) Czekam jeszcze na rozpoczęcie budowy z prawej strony starej części ogrodu, teren niedawno został sprzedany. Bum budowlany dopadł naszą okolicę...
Dom szkieletowy stanie tam, gdzie ten żółty mini dzwig(?) A po prawej widać kolejny dom z balkonami skierowanymi na moją hamakową...normalnie pełna inwigilacja