Zieleń, drewno i antracyt
09:48, 15 maj 2025
Daga, Asia odpowiem Wam w jednym poście 
Zacznę od tego, że jeszcze nie mam konkretnego pomysłu na nowe skrzynie, zimą będę rozkminiać temat.
Obecne mają 40cm wysokości, skrzynia na kwiaty ma 25cm, a w tym roku pierwszy raz mam też uprawy na poziomie gruntu.
W skrzyniach warzywnych najwyzsza warstwa ziemia wysycha mi najszybciej, mimo, że jakościowo jest najlepsza. O dziwo, najlepiej wychodzi w tym porównaniu uprawa na poziomie ziemi. Piszę "o dziwo" bo tam mam ziemię zastaną (czyli piach) wzbogaconą jedynie obornikiem i niewielką ilością innych dobroci. Faktem jest, że warzywa o wiele lepiej rosną w skrzyniach, ale trzeba je częściej podlewać. No i wygodniej się przy nim grzebie.
Mam jeszcze jedno spostrzeżenie dotyczące zimowego czasu. Pewnie nie pamiętacie, ale zrobiłam eksperyment z przykrywaniem skrzyń po sezonie uprawnym. Nie oczyszczałam ich, zostawiłam wszystko w ziemi lub na ziemi. Pierwszą przykryłam starą słomą, drugą kartonami, a trzecią zostawiłam odkrytą.
W 1, pod słomą wszystko się super rozłożyło, włącznie z częścią słomy. Zdjęłam wierzchnią, najmniej rozłożoną warstwę, a resztę przekopałam. Ziemia jest rewelacyjna. W 2 (pewnie ze względu na brak opadów) karton prawie się nie rozłożył, to co pod nim też częściowo, ale za to dżdżownic była masa. Po przekopaniu ziemia super. W 3 skrzyni miałam najwięcej chwastów, musiałam dodać kompost, ziemia nie miała tak dobrej struktury, byla lekko przesuszona, ale za to nie mam w niej ślimaków.
Tyle obserwacji
Wnioski każdy może wyciągnąć sam
Rozpisałam się strasznie, dorzucam obrazek na koniec i wracam do pracy
Zacznę od tego, że jeszcze nie mam konkretnego pomysłu na nowe skrzynie, zimą będę rozkminiać temat.
Obecne mają 40cm wysokości, skrzynia na kwiaty ma 25cm, a w tym roku pierwszy raz mam też uprawy na poziomie gruntu.
W skrzyniach warzywnych najwyzsza warstwa ziemia wysycha mi najszybciej, mimo, że jakościowo jest najlepsza. O dziwo, najlepiej wychodzi w tym porównaniu uprawa na poziomie ziemi. Piszę "o dziwo" bo tam mam ziemię zastaną (czyli piach) wzbogaconą jedynie obornikiem i niewielką ilością innych dobroci. Faktem jest, że warzywa o wiele lepiej rosną w skrzyniach, ale trzeba je częściej podlewać. No i wygodniej się przy nim grzebie.
Mam jeszcze jedno spostrzeżenie dotyczące zimowego czasu. Pewnie nie pamiętacie, ale zrobiłam eksperyment z przykrywaniem skrzyń po sezonie uprawnym. Nie oczyszczałam ich, zostawiłam wszystko w ziemi lub na ziemi. Pierwszą przykryłam starą słomą, drugą kartonami, a trzecią zostawiłam odkrytą.
W 1, pod słomą wszystko się super rozłożyło, włącznie z częścią słomy. Zdjęłam wierzchnią, najmniej rozłożoną warstwę, a resztę przekopałam. Ziemia jest rewelacyjna. W 2 (pewnie ze względu na brak opadów) karton prawie się nie rozłożył, to co pod nim też częściowo, ale za to dżdżownic była masa. Po przekopaniu ziemia super. W 3 skrzyni miałam najwięcej chwastów, musiałam dodać kompost, ziemia nie miała tak dobrej struktury, byla lekko przesuszona, ale za to nie mam w niej ślimaków.
Tyle obserwacji
Wnioski każdy może wyciągnąć sam
Rozpisałam się strasznie, dorzucam obrazek na koniec i wracam do pracy
