Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "gnojówka"

Naturalne zwalczanie szkodników (bez chemii) 19:47, 01 maj 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77377
Do góry
Gnojówka z pokrzyw nastawiona w starej konewce. 1 kg liści zalany zimną wodą (10 l)



Robią się oba preparaty





Ania i róże i cała reszta :) 23:51, 22 lut 2012


Dołączył: 25 sty 2011
Posty: 5078
Do góry
EPODLAS napisał(a)
Aniu, jakie ty masz cudne róże, gdybym miała wybrać najładniejszą - nie umiałabym. Każda inna i każda piękna. Zgadzam się z tobą, jeżeli chodzi o użycie chemii w ogrodzie. Jak najmniej, no jeśli nie już wyjścia i jeśli to koniecznie. Ekologiczne opryski nieraz wymagają trochę pracy, ale warto się potrudzić. U mnie jak tylko pokrzywa urośnie na okolicznych pobliskich polach, gnojówka jest obowiązkowa. Nie tylko podlewam nią rośliny, ale rozcieńczam i opryskuję. W zeszłym roku zlikwidowałam mszycę,opryskałam wiele podejrzanych roślin. Na prawdę pomogło.


Na mszyce działa wiele rzeczy - cola, mleko (przy okazji i na mączniaka), ocet czy nawet zwykły prysznic, ale mocnym strumieniem wody.
Pokrzywa to złoty środek, ale trzeba mieć ją w okolicy i trzeba mieć gdzie zrobić gnojówkę. U mnie brakuje na razie zakamarków ogrodowych na takie rzeczy, brakuje mi drzew, które zasłoniłyby to czy tamto, dodatkowo dzieci wszystko ruszają i sprawdzają.
Polecam także mydło czosnkowe w płynie, nie tylko zabija mszyce, ale i przy okazji wzmacnia rośliny.
To bardzo dobry i niedrogi środek, jedna butelka przy mniejszej ilości róż wystarczy na cały sezon.
Ania i róże i cała reszta :) 21:34, 22 lut 2012


Dołączył: 03 lis 2011
Posty: 5549
Do góry
Aniu, jakie ty masz cudne róże, gdybym miała wybrać najładniejszą - nie umiałabym. Każda inna i każda piękna. Zgadzam się z tobą, jeżeli chodzi o użycie chemii w ogrodzie. Jak najmniej, no jeśli nie już wyjścia i jeśli to koniecznie. Ekologiczne opryski nieraz wymagają trochę pracy, ale warto się potrudzić. U mnie jak tylko pokrzywa urośnie na okolicznych pobliskich polach, gnojówka jest obowiązkowa. Nie tylko podlewam nią rośliny, ale rozcieńczam i opryskuję. W zeszłym roku zlikwidowałam mszycę,opryskałam wiele podejrzanych roślin. Na prawdę pomogło.
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 00:38, 04 gru 2011


Dołączył: 29 gru 2010
Posty: 5909
Do góry
no to ja też pokażę moje kompostowniki...
najpierw miałam taki - ułożony przeze mnie z desek ( bez zbijania gwoździem)... tutaj na kompoście rosną sobie cukinie, ten kompost był z ubiegłego roku, teraz juz dawno wykorzystany w ogrodzie, w tym miejscu obecnie zwiozłam mnóstwo taczek lisci z drzew i bedzie powstawał taki kompost 'liściowy'


a teraz widoczne dwie następne 'komory' kompostownika zrobionego tej wiosny



a całość znajduje sie w jednej linii przy płocie

a na folii leży przywieziona przez sąsiada kurzenica ( tak nazywają nawóz kurzy) a w pojemniku 'robi się' gnojówka z pokrzyw
...taki mam tutaj 'zakład produkcyjny' , aha, kompost 'robi się sam' tzn nie dodaję żadnych środków przyspieszających proces jego powstawania
Ogród Grażki 19:35, 15 paź 2011


Dołączył: 19 sie 2011
Posty: 1191
Do góry
Grażynka, szczery podziw i gratulacje, na Twoich plecach taki ogród! Wykopanie dołu pod basen zamurowało mnie na dłuższą chwilę. Dzielna jesteś i naprawdę szkoda, że nie masz pomocników, ale wiadomo, nic na siłę.
Co do kretów, to szczerze współczuję, jakbym widziała ogród mojej mamy. Czego ona nie lała do kretowisk, stosowała wszystko co wymieniłaś a oprócz tego wodę śledziową, cierniste patyczki i różne inne dziwne rzeczy. W tym roku najbardziej skuteczna była gnojówka z pokrzyw bez rozcieńczania lana konewką w kretowiska, zrobiło się znacznie spokojniej.
Ogrodowe zawirowania 21:47, 08 sie 2011


Dołączył: 25 lip 2011
Posty: 353
Do góry
Remontując budynki chcieliśmy by nawiązywały do historycznych zabudować i wpasowały się w wiejski klimat. Kamień i cegłę oboje z M bardzo lubimy.
Joku, bardzo mnie cieszy, że doceniana jest cegła rozbiórkowa, ma tyle uroku w sobie.
Popcarol, zagospodarowany teren zajmuje ok. 40 arów, ale do zagospodarowania jest jeszcze ok 65 arów w tym staw.
W tym roku potrzeba była utworzenia warzywnika, wnuki potrzebują świeżych i zdrowych warzyw. W przyszłym roku warzywnik zostanie powiększony o dwa kolejne kwartały. Łatwo będzie stosować płodozmian. Ale ...... wcześniej trzeba uporządkować teren, poprzesadzać krzewy owocowe i nie tylko.


W widocznym w oddali pojemniku znajduje się gnojówka ze skrzypu, chyba przesadziłam z jej ilością ale tyle skrzypu jest dookoła, że tak jakoś wyszło, gdyby ktoś reflektował to bardzo proszę. Przed zimą nadmiar zostanie wylany na kompostownik. Wcześniej była robiona też gnojówka z pokrzywy ale została już spożytkowana do oprysków i podlewania (1:10), skrzyp 1:5.

W ogrodzie warzywnym jest też szopka, na którą mam plan.

Zielono mi! 12:55, 07 cze 2011


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
faktycznie macie rację co do Crocosmii w tamtym roku bardzo słabo w ziemi mi kwitła a w tym jest w donicach w ziemi, ale nie wychodzi( u Grażki surfinie w kotle a u mnie gnojówka z pokrzywy) dobre, jak ja wykorzystam tez czymś obsadzę)
Nasz mały świat 17:17, 21 maj 2011


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Viki,pogoniłaś już mszyce z róży?

Moje róże jeszcze nie kwapią się do kwitnienia,może za kilka dni coś zobaczę,ja swoje mszyce pogoniłam w piątek.No i powtórzyć trzeba będzie oprysk.
Gnojówka z pokrzyw już fermentuje.Będę lać,tylko muszę wtedy,kiedy mniej ludzi na działkach w pobliżu ,bo wonia na kilometr.
Wywary, odwary, napary i gnojówki do opryskiwania roślin 22:54, 15 maj 2011


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Jeszcze gnojówka z pokrzywy:
===========================
pokrzywy ,najlepiej pocięte,ale bez nasion,i korzeni zalewasz zimną wodą i przykrywasz.odstawiasz w jakieś ustronne ciepłe miejsce od czasu do czasu mieszasz nos zatykając.po 2 tygodniach gotowa.Tyle ,że woniaje na całą okolicę.
innym sposobem na pokrzywę opisała już Danusia to taką świeżą zalewasz wrzątkiem.Odstawiasz do ostygnięcia na 12 -24godzin i już używasz.Ta tak nie śmierdzi.TYLKO I W JEDNYMI W DRUGIM PRZYPADKU ROZCIEŃCZASZ!! :
W proporcji 1 litr gnojówki na 10litrów wody.
Ogródek Hanusi po zimie 21:35, 15 maj 2011


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Nawet nie spodziewałam się,że tyle tego wsadzę! 20 malinowych,13 bawolich serc,i koktajlowych -Red cherry od Bogusi kilkanaście.Jak wszystkie zaczną rosnąć do góry,to będę miała dżunglę!Zieleni sporo!
Ale czy owoców?
Na pierwszy ogień idzie gnojówka z pokrzyw.Już gotowa do użycia.Potem nastawię żywokostową,tylko w międzyczasie na łąki po żywokost muszę schodzić.
No i skrzyp,ten mi i na róże i na inne opryski się nada.przeciw robakom i grzybom.
Mój kawałek raju 22:03, 23 lut 2011


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
kilka porad

Dlaczego moje róże nie pachną?
Choć dana odmiana róż jest pachnąca w niektórych ogrodach nie pachnie. Dzieje się tak z wielu przyczyn.
Pierwszą z nich jest zastępowanie nawożenia naturalnego chemicznym. Jeśli Państwo nie wierzą proponuję odwiedzić najbliższy rynek/bazar i na różnych straganach potrzeć palcem ogonek lub miejsce po ogonku pomidora - pomimo iż znajdziecie te same odmiany te "pachnące" hodowane są starą metodą w ziemi na oborniku, a te piękne, równiótkie ale bez zapachu na włóknie kokosowym z rurką przez którą komputer podaje właściwą mieszankę nawozów. Dlatego zalecam używanie nawozów "z pudełka" jako uzupełnienie do obornika (krowiego, końskiego, popieczarkowego), kompostu czy torfu.
Drugim czynnikiem jest ziemia. Jej odczyn, zawartość minerałów itd. Tu pomoże tylko analiza.
Trzecim czynnikiem sa "kaprysy" rośliny. Niektóre kwiaty pachną tylko rano, inne właśnie wieczorem, jeszcze inne wtedy gdy są nagrzane słońcem, a nawet i takie które potrzebują wilgotnej ziemi i słońca ..
W ciągu całego sezonu (do końca sierpnia, lub połowy na terench o krótszym okresie ciepłym) można też podlewać gnojówkami. Ze względu na "zapach" polecam zbiorniki z gnojówką przykryć.
Gnojówka (gnojowica) z obornika (krowiego, końskiego, popieczarkowego, kurzego, gołębiego):
Do pojemnika, beczki, wiadra wrzucamy obornik i zalewamy wodą (może być ciepła, ale nie gorąca) mniej więcej w stosunku 1:4. Gnojówka taka powinna odstać 1-2 tygodnie, w ciepłym miejscu. W tym czasie od czasu do czasu ją mieszamy. Po tym okresie rośliny podlewamy roztworem 1:10 a przy oborniku kurzym nawet 1:15 (żeby roślin nie "popalić"). Następnie uzupełniamy poziom wody i znów odstawiamy na 1-2 tygodnie. Proces powtarzamy do czasu gdy zauważymy, że praktycznie wypłukaliśmy obornik tzn. gdy woda z pojemnika będzie prawie tak klarowna jak ta z kranu.
Gnojówka z pokrzywy:
Zawiera dużo azotu, fosforu, potasu, wapnia, magnezu i żelaza. Do pojemnika, beczki, wiadra wrzucamy pokrzywy (najlepiej już w pełni rozwinięte ale jeszcze nie kwitnące) i zalewamy wodą (może być ciepła, ale nie gorąca) mniej więcej w stosunku 1kg:10l. Gnojówka taka powinna odstać 2-3 tygodnie, w ciepłym miejscu. W tym czasie od czasu do czasu ją mieszamy. W momencie gdy już piana opadnie rośliny podlewamy roztworem 1:10. Gnojówka taka nadaje się też doskonale do oprysków (w stosunku 1:20) zwalcza mszyce, przędziorki, miseczniki i tarczniki (stosować przy porażeniu roślin). Ja ją u siebie z powodzeniem stosuję również przeciw czarnej plamistości i mączniakowi.
Gnojówka ze skrzypu:
Dostarcza krzemu, wapnia, siarki, potasu i magnezu. Do pojemnika, beczki, wiadra wrzucamy skrzyp i zalewamy wodą (może być ciepła, ale nie gorąca) mniej więcej w stosunku 1kg:10l. Gnojówka taka powinna odstać 2-3 tygodnie, w ciepłym miejscu. W tym czasie od czasu do czasu ją mieszamy. W momencie gdy już piana opadnie rośliny podlewamy lub opryskujemy roztworem 1:5. Uodparnia rośliny i zwalcza choroby grzybowe: mączniaki (prawdziwy i rzekomy), rdze, szarą pleśń i kędzierzawość brzoskwini.
WAŻNE!
Wszystkie powyższe sposoby proszę stosować z umiarem aby nie przedobrzyć. Podlewanie gnojówką nie częściej niż co 2 tygodnie, opryski w sytuacjach poważnych nie częściej niż 1 raz w tygodniu. Jeśli stosują Państwo więcej niż 1 z powyższych sposobów to proszę to robić naprzemiennie nie częściej niż co 2 tygodnie, również na zmianę z nawozami mineralnymi. Nawozić można tylko rośliny dobrze ukorzenione, a więc nigdy nie stosujemy nawozów wcześniej niż w 4-6 tygodni po posadzeniu lub przesadzeniu.

W ogródku Niage 21:48, 23 lut 2011


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
Jak nawozić róże?
Jak już pisałam róże lubią obornik (krowi, koński, popieczarkowy), torf , kompost.
Z "domowych" sposobów na piękne rośliny należało by tu podać zakopywanie namoczonego chleba (ale tylko robionego na naturalnym zakwasie chlebowym) - zakwasza glebę, bananów - źródło potasu, grpefruita - naturalny antybiotyk.
W ciągu całego sezonu (do końca sierpnia, lub połowy na terench o krótszym okresie ciepłym) można też podlewać gnojówkami. Ze względu na "zapach" polecam zbiorniki z gnojówką przykryć.
Gnojówka (gnojowica) z obornika (krowiego, końskiego, popieczarkowego, kurzego, gołębiego):
Do pojemnika, beczki, wiadra wrzucamy obornik i zalewamy wodą (może być ciepła, ale nie gorąca) mniej więcej w stosunku 1:4. Gnojówka taka powinna odstać 1-2 tygodnie, w ciepłym miejscu. W tym czasie od czasu do czasu ją mieszamy. Po tym okresie rośliny podlewamy roztworem 1:10 a przy oborniku kurzym nawet 1:15 (żeby roślin nie "popalić"). Następnie uzupełniamy poziom wody i znów odstawiamy na 1-2 tygodnie. Proces powtarzamy do czasu gdy zauważymy, że praktycznie wypłukaliśmy obornik tzn. gdy woda z pojemnika będzie prawie tak klarowna jak ta z kranu.
Gnojówka z pokrzywy:
Zawiera dużo azotu, fosforu, potasu, wapnia, magnezu i żelaza. Do pojemnika, beczki, wiadra wrzucamy pokrzywy (najlepiej już w pełni rozwinięte ale jeszcze nie kwitnące) i zalewamy wodą (może być ciepła, ale nie gorąca) mniej więcej w stosunku 1kg:10l. Gnojówka taka powinna odstać 2-3 tygodnie, w ciepłym miejscu. W tym czasie od czasu do czasu ją mieszamy. W momencie gdy już piana opadnie rośliny podlewamy roztworem 1:10. Gnojówka taka nadaje się też doskonale do oprysków (w stosunku 1:20) zwalcza mszyce, przędziorki, miseczniki i tarczniki (stosować przy porażeniu roślin). Ja ją u siebie z powodzeniem stosuję również przeciw czarnej plamistości i mączniakowi.
Gnojówka ze skrzypu:
Dostarcza krzemu, wapnia, siarki, potasu i magnezu. Do pojemnika, beczki, wiadra wrzucamy skrzyp i zalewamy wodą (może być ciepła, ale nie gorąca) mniej więcej w stosunku 1kg:10l. Gnojówka taka powinna odstać 2-3 tygodnie, w ciepłym miejscu. W tym czasie od czasu do czasu ją mieszamy. W momencie gdy już piana opadnie rośliny podlewamy lub opryskujemy roztworem 1:5. Uodparnia rośliny i zwalcza choroby grzybowe: mączniaki (prawdziwy i rzekomy), rdze, szarą pleśń i kędzierzawość brzoskwini.
WAŻNE!
Wszystkie powyższe sposoby proszę stosować z umiarem aby nie przedobrzyć. Podlewanie gnojówką nie częściej niż co 2 tygodnie, opryski w sytuacjach poważnych nie częściej niż 1 raz w tygodniu. Jeśli stosują Państwo więcej niż 1 z powyższych sposobów to proszę to robić naprzemiennie nie częściej niż co 2 tygodnie, również na zmianę z nawozami mineralnymi. Nawozić można tylko rośliny dobrze ukorzenione, a więc nigdy nie stosujemy nawozów wcześniej niż w 4-6 tygodni po posadzeniu lub przesadzeniu.

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies