Powiem tak, brukarze dali ciała i nawalili takie puce betonu, że efekt jest w twoim trawniku. Tutaj to już nic nie pomoże, chyba że odkujesz beton. Dosiewki - musiałbyś nie spać i nie pracować, tylko dolewać cały czas wody, żeby to się utrzymało. O kantach jakichkolwiek nie ma nawet mowy.
Tylko duże drzewa mogą spowodować zaciśnięcie rur pod wpływem nacisku korzeni.
Jednak sugeruję przerobienie systemu, bo gdy zrobisz rabatę na środku trawnika czy nawet z boku, zraszacze będą lały po roślinach, albo rośliny mogą zatrzymywać wodę i nie doleci do trawnika po drugiej stronie.
Nawadnianie powinno być zmodernizowane do nowych nasadzeń.
Danusiu, dzięki za radę. Tak właśnie myślałam jakie rośliny sie gęsto zadomowią w tych gazonach i je zakryją. Co do rabaty i usunięcia darni- te wąskie ‚rabaty’ do właściwie moja robota. Po zakupie domu tawyluly i Żurawski były w tamtym miejscu w trawie i pod skarpa- No, nachyleniem powiedzmy. Niestety drewno które stanowiło podporę zgniło i trochę ziemi nam sie zasypało na dół. Teraz tez szukam sposobu jak to zabezpieczyć a pochyłość zakryć roślinami. Wyrwałam tylko trawę i podsypalam świeża ziemia i kora, dosadzilam kilka roślinek.Ten cały pas- tam gdzie radzisz usunąć trawę ma długości Ok 8 metrów. Co wiec radzicie zamiast tego? Całość czyms obsadzić? Dużo tego by było
Podziwiam ogród za całokształt włożonej pracy...Cuuudnie...Cieszę się również, że kilka floksów z mojego skromnego ogrodu, ma zaszczyt rosnąć w tak przecudownym ogrodzie jaki stworzyliście...Jesteście Danusiu prawdziwymi MISTRZAMI... Kaszebszczi płezdrówczi dla Waje...