oooo... tu widać niebieskie nieszczęście
Na początek wjechało 50 sadzonek cisa Hicksii...
Uprzedzę że obecnie rabata jest wolna od szmatek jedynie zewnętrzna cześć od strony płota (którego jeszcze brakuje) jest osłonięta od chwastów...
i wjechała trzmielina oskrzydlona w towarzystwie kulek Danica (one do dziś tu rosną i jakoś mi tu nie pasują...)
trzmielina była kolejny zakupem sadzonki mikro w 2016. Jest ładna owszem ale obecnie mój zamysł ogrodu jest nieco bardzie minimalistyczny a w sumie mam roślinny misz masz z dawnych lat i uparcie szukam im miejsca bo nie lubię wyrzucać a wydawać nie mam gdzie i komu…
taki zrobił się bałagan a cisy wołały - "dokup nas jeszcze troszkę i dokończ to sadzenie wzdłuż ogrodzenia którego nie ma…"
robota szła do przodu a rabatka puchła... powiększała się...i nabierała kształtu...

to było dokładnie rok temu - kwiecień 2020.