Kłóciły sie dwie damy na skraju lasu,
która idzie w ogród na zwiady.
-Ja brudy chcę przykryć nie robiąc hałasu .
-A ja, wręcz odwrotnie,zieleń pobudzić,
by tym suszkom dały rady,
I tak do wieczora, aż spać poszły,
A rano? Białą pierzyną przykryte aleje,
Cieszy sie pierwsza dama.
Słońce błysnęło, śnieg już topnieje!
Jam wiosna, ja rządzę, moja kochana!
Miłego popołudnia w wiosennym przebudzeniu.