Na balkonie mam też wysiane rzodkiewki, buraki, groszek i bób.
Jak było cieplej to przynosiłam tu pomidory z kuchni na hartowanie.
Od czwartku mam skręconą kostkę więc kiszą się w domu, jedynie okno uchylam.
Ooo to super bo tak mi się robi z zawsze zapominam nazwę siałam pikowałam .... I teraz widzę że mam wszędzie i mogę sobie przenieść gdzie chce bo już nie chce mi się siać więc jestem heppi,że jest to z lakiem to samo może będzie tylko że on kwitnie na drugi rok dopiero po zimie a co będzie to będzie podoba mi się i widzę, że ma dwa kolory .
Ostróżka
Tarczownica chyba nie przeżyła. Wygląda na uschniętą, a wydawało mi się, że na wilgotnym stanowisku jest. Jeszcze poczekam, ale ją dziś podlałam, osłoniłam na zapowiadane zimne noce.
Przyjrzałam się wczoraj magnolii przy skalniaku. Ma pączki kwiatowe, które nie rozkwitły, jakby je zmroziło. Po otwarciu tej włochatej osłonki okazało się, że pączki w środku są wyschnięte. Nie wypuściła też do tej pory liści. Drzewko jest żywe, pod korą zielone. Bacznie je całe obejrzałam. Na pniu zauważyłam uszkodzenie - pewnie zrobiła je ta sama osoba, która kosiła w zeszłym roku... Brak słów.
Trochę chwastów poległo, podlałam posadzone groszki, bob, cebulę i wysiane fasole. Wysiałam też rządek pietruszki i pasternaku, zobaczymy czy jest szansa.
W domu wysiałam 5 odmian dyni, w tym roku spokojnie
Byłam dać sąsiadowi kawałek ciasta. Dom od ich strony, w połowie podwórka
Ja też zamówiłam w tym roku sadzonki pomidorów, moje z siewu nie udały się, chyba zbytnio mi na nich zależało, bo za bardzo je doglądałam, podlewałam, a one stoją w miejscu, są fioletowe Opryski też nic nie dają, zmiana światła, no pech, Twoje pomidorki piękne, moje mają 10 cm
Co to za ciekawa skalnica z takimi pomarańczowymi listkami
U mnie też pełno połamanych gałązek brzozowych, jeszcze nie sprzątnęłam bo strasznie zimno
Jeśli moja ŚŚ będzie miała odrosty korzeniowe to Ci mogę odsadzić,