Danusiu, właśnie wróciłam ze swoim, tuptaliśmy 1,5 godziny. Oczywiście gdzie nie było śniegu i wody.
Za daleko już z nim chodzić nie mogę, ale wytrzymał, tyle wiosennych zapachów! A ja? w pełnym słońcu niczym na leżaczku w Tatrach się czułam!
Jutro powtórka, tylko już chyba bez słońca.
W przyrodzie. zielono w trawie, nie zmrożona, Gdzie niegdzie stokrotki, nawet z kwiatkiem, najwięcej w zacisznych miejscach. Miluśko!
W weekend chłodniej, ale chyba wymyślę ogrodowy wyjazd, choć na godzinkę.
Dziękuję za odwiedziny!