nijaka pogoda, pichcę, mam już światłowód, zobaczę jak foty się będą wgrywać...
był któryś październik, to dalej coś powrzucam, bo w styczniu nic nie fociłam, a był nawet śnieg i ładnie było przez chwilę
Asia, no to będę Ci kibicować, bo ja brzozy bardzo lubię.
Na początku wiązałam do patyków, żeby ich wiatr nie wywrócił, podlewałam żeby szybciej rosły, a teraz tylko chodzę i myślę, gdzie tu przyciąć... żeby nie zeszpecić, ale też dać sobie miejsce na przejście a roślinom poniżej trochę światła i powietrza
Białe pnie fajnie się komponują z białymi czosnkami
Kasia, bardzo jasno i czytelnie i to jest bardzo realne do zrobienia! W sensie nie będzie wymagało wrzucenia bomby a i rabata zyskałaby komunikację od strony wejścia do domu. Obecnie skaczę przez rabatę lub idę w koło. Zostałyby focal pointy (ach te Asine wpisy). Zapisuję! Wystarczy, że ścieżkę w rabacie dam między bukszpanami... Do wysadzenia jedna trawka i lilak, kilka drobiazgów na dole... Inny układ na części pod katalpami ale sporo miejsca zyskane.
O ile prostsze było robienie zmian na tyłach domu jak tam nic nie było...
Wydaje mi się, że gdybyś dała rośliny ładnie odznaczające się na tym ciemnym tle tujek np białe to wzrok kierował by się na te rośliny.
Myślałaś przecież o biało zielonej rabacie
Bez wrzucenia tam bomby chyba nie będzie takiego efektu...
A jakos tak ?
Rysunek bardzo nieudolny bo palcem w telefonie
Wydaje mi się ze lepiej żeby sciezka nie była ślepa
Ale tam gdzie wchodzi na rabatke przy podjeździe nie likwidować rabatki tylko polozyc płyty do przejścia które płynnie zanikną na ścieżce trawiastej
Nie wiem czy jasno się wyrażam
myślałam i myślę nadal Ewa już też podsunęła podobny pomysł. Wiąże się to z wrzuceniem bomby w nasadzenia i stratą na rzecz trawnika lub kostki centralnego miejsca na którym skupiam wzrok robiąc cokolwiek w kuchni czy pracując w jadalni (tam jest teraz moje domowe biuro, ogólnie sporo czasu tam spędzamy). Owalna jest nieznacznie podwyższona, jakieś 10-15 cm na jej środku. Niby niewiele ale nasadzenia na niej są lepiej widoczne z domu. Patrząc z okna kuchennego widziałabym głównie... trawę